niedziela, 19 marca 2017

Pilaten - czarna maska


Dzień dobry! 💙Przeglądając pewnego dnia facebooka trafiłam na jakąś papkę, czarną jak smoła, którą dziewczyny nakładały na twarz, a następnie zdejmowały. Do maseczki przyklejały się wągry i wszystkie inne brudy twarzy. Było ich naprawdę sporo, a skóra po takim zabiegu wydawała się jak nowa. Brzmi świetnie, prawda? Która z nas nie boryka się z problemem zaskórników? Czarnych punkcików, szczególnie na nosie, których za cholerę nie da się usunąć. Pilaten wydaje się więc idealnym rozwiązaniem tego problemu. Szybko znalazł się w Polsce. O dziwo nawet udało mi się go dorwać w drogerii w moim niewielkim mieście. Bez problemu znajdziecie ten produkt w wielu internetowych sklepach. Na pierwszą przygodę z popularną maseczką wybrałam dwie saszetki produktu. 

Bardzo lubię testować przeróżne maseczki. Robię sobie wtedy chwilę dla siebie i swojej twarzy. Delektuję się zapachem, kojącym działaniem produktu, a następnie efektami. Dotykam swojej twarzy, przyglądam się jej. To zdecydowanie lubię najbardziej! A jak było z Pilatenem? Niestety - o przyjemnościach nie ma mowy. Więcej ciapania się i mycia niż relaksu. Maska jest czarna jak smoła i brudzi wszystko wokół. Ręce, paznokcie, zlew, ubrania, ręczniki, chodniczki w łazience - trzeba uważać. Sporo czasu zajęło mi posprzątanie po niej i domycie rąk.


Po nałożeniu maseczki czas cierpliwie czekać na jej zaschnięcie. O przyjemności płynącej z zapachu brak mowy. Jak dla mnie śmierdzi chemią, czuć w niej alkohol. Starałam się w niej wytrzymać aż wszystko ładnie wyschnie. Raz mi się to całkiem nieźle udało. Zaczęłam zrywać maskę i nie mogłam wytrzymać. Nie wiem czy to moja wina, czy sporo osób tak ma, ale nie potrafię jej zdjąć na raz tak jak na zdjęciach. Bez problemu zeszła z okolic nosa, brody z resztą było gorzej. Odrywała się małymi płatkami, a każdy ruch bolał. Uznałam, że to bez sensu tak katować siebie i swoją twarz. Postanowiłam, że zmyję maseczkę ciepłą wodą... Nie dawało rady. Przemywałam i przemywałam twarz, ale to za nic nie schodziło. Musiałam szorstką gąbką pocierać o buzię! A i tak było ciężko.  
Za drugim podejściem do maseczki nałożyłam grubszą warstwę, ponieważ mam wrażenie, że taką łatwiej zerwać. Eh czekałam ponad pół godziny żeby wyschło. Skóra zaczynała mnie szczypać, zapach mnie denerwował. Bałam się, że dojdzie do jakieś alergii. Z nosa udało mi się zerwać płat maseczki, natomiast z innych miejsc znów musiałam ją JAKOŚ zmyć. 

http://kosmetykiekologiczne.eu/pl/p/Pilaten-Suction-Black-Mask-czarna-maska-Blackhead-Remover-/895
Efekt jaki obiecuje producent

Czy działa? Jak wspomniałam - z miejsca, w którym mam najwięcej zaskórników, czyli nosa, udało mi się tak jak to pokazywane jest na filmach, zdjęciach, zdjąć maseczkę. Niestety nie zauważyłam żeby wyciągnęła chociaż jednego zaskórnika. Robiłam wcześniej parówkę, ale to nic nie dało. Na zerwanym płacie zauważyłam jedynie suche skórki, trochę martwego naskórka. Mam wrażenie, że po tej maseczce moja skóra zaczęła się łuszczyć i wysychać jeszcze bardziej. 


U mnie Pilaten się nie sprawdza. Pod każdym aspektem jestem na nie. Jednak nie kończę na tym walki z zaskórnikami! 
Udostępnij ten wpis

54 komentarze :

  1. Widziałam niejednokrotnie tą maseczkę i mnie nie przekonała :) Nie mam problemów z zaskórnikami jednak mimo wszystko bałabym się bólu haha :)

    OdpowiedzUsuń
  2. myślałam czy by jej nie wypróbować, ale teraz to już sama nie wiem :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja próbowałam też te maseczki z różnych firm, nawet raz robiłam sama.
    Efekt wcale nie jest rewelacyjny, a masz rację ściąga się je dramatycznie ciężko :(
    Ja na zaskórniki polecam specjalne plastry i bardzo pomagają ;)

    Zapraszam do mnie i jeśli mój blog Ci się podoba daj obs ;)
    http://livetourevel.blogspot.com/2017/03/unusual-stairs-stylizacja8.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam dużo o tych czarnych maskach, sama chciałabym taką wypróbować... zniechęciłaś mnie trochę swoją recenzją. Trochę słabo, jeśli miałoby u mnie skończyć się jak u ciebie. :( Szkoda wydawała się dobrym rozwiązaniem na zaskórniki...

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam tą maseczkę ale nie ja ją testowałam a mój chłopak :D U niego ładnie wszystko się odrywało ale nie zadziałała..
    Mój blog - Klik

    OdpowiedzUsuń
  6. też miałam ochotę wypróbować na sobie tą maseczkę

    OdpowiedzUsuń
  7. Przejrzałam Chyba z 10 Postów na Twoim blogu. ŚWIETNY BLOG! Taki natłok informacji i namalowanych przez zdjęcia historii, że nie wiem pod którym postem odpisać. Stwierdziłam, że tylko Cię pozdrowię i podziękuję 😉



    Jakbyś miała czas to zapraszam również do mnie:
    Tu kliknij :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też testowałam tę maseczkę i u mnie się sprawdziła, natomiast wynalazłam lepszy i domowy przepis na maseczkę przeciw wągrom, który już niedługo opublikuję na moim blogu ;)


    Mój blog - HELLO-WONDERFUL
    Pozdrawiam cieplutko:*

    OdpowiedzUsuń
  9. brutalnie mówiąc, ciesze się, że przeżyłąś. Widziałam już w internecie inne maseczki gdzie dziewczyny płakały podczas zdejmowania. Szczerze, nie uważam żeby to było warte ryzyka uszkodzenia skory i bólu jaki z tym się łączy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czarna maska, ojej. Nie przemawia do mnie. Z przyjemnością obserwuję bloga, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczny Blog *.*
    Warto Tu Zajrzeć <33!
    Co powiesz na wspl obs ? :)

    https://believeinhimselfx33.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam o niej niejednokrotnie i widziałam ją na facebooku, chciałam ją wypróbować, jednak po twojej recenzji chyba jednak wolę nie być masochistką. Obserwuję!

    M V R C E L I A zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  13. u mnie również się nie sprawdza :( Słyszałam , że na zaskórniki dobre jest żółtko :P Muszę poszperać coś więcej na ten temat :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dzięki za tak dokładny opis.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  15. No i ja już nie wiem, co mi pomoże na te zaskórniki. Już, już miałam nadzieję, że to może być rozwiązanie moich problemu i klops. Mam nadzieję że w końcu coś mi pomoże...

    OdpowiedzUsuń
  16. miałam tubkę takiej maści, tylko, że z Douglasa i jakoś mnie nie przekonał do siebie :/ LadyAlekseyBLOG

    OdpowiedzUsuń
  17. Mi się w ogóle nie sprawdziła :( Nawet nie zaschła na mojej twarzy, więc zdrapałam ją tylko paznokciami i zrobiła się z tego wielka lepka grudka..
    MÓJ KANAŁ NA YT
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie mam na szczęście problemów z zaskórnikami, ale widziałam sporo dobrych opinii o tych maskach. Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdziła :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytałam skrajne opinie na jej temat. U jednych to badziew, inni ją wychwalają.

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam, ale nie sprawdziła się ;/

    http://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Przerażają mnie takie maseczki. Jeszcze nie znalazłam takiej, która by się sprawdziła... Powoli zaczynam wątpić, że coś mi pomoże :D

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie są one za 1,50, ale rzadko się mówi, że działa. Więc po co katować się na marne :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Skoro tak brudzi, to na pewno po nią nie sięgnę. Tym bardziej, że nie mam problemów z zaskórnikami. Tyle widziałam ich na Instagramie, ale zniechęciłaś mnie, skoro twierdzisz, że po niej twoja skóra łuszczy się jeszcze bardziej.

    Miłego wieczoru!
    Diamentowe myśli - klik

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam ją w sumie mam jeszcze może na 1 raz ( ja miałam w tubie ) nie jest najgorsza ale szału nie robi też :P

    OdpowiedzUsuń
  25. uu to niefajnie ;/

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Zastanawiałam się nad nią, ale najwyraźniej​ dobrze, że jej nie wzięłam 😊

    U mnie nowy post!
    Zapraszam: http://anggiex3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawe :) podczas ostatnich zakupów w drgoerii interentowej wrzucfiłam jedna saszetkę do koszyka. Potem wrzuciłam ja do szuflady i tak czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Próbowaliśmy jej wraz z P., trzymaliśmy ją bardzo krótko w obawie przed alergią - nic takiego nie wystąpiło, ale efekty też nie są jakieś bardzo powalające. Skóra na pewno jest nieco gładsza :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak dla mnie to maska dla odważnych :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Great blog!)))
    Let`s be a friends)))
    https://mykingdom1212.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. czekam na swoją maskę, ale coraz bardziej obawiam się, że u mnie też może się nie spisać a te wszystkie zachwyty na instagramie czy w necie są mocno przesadzone...no nic pozostało mi tylko poczekać i przekonać się na własnej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Chciałam ją wypróbować zachęcona entuzjastycznymi recenzjami, jednak natrafiłam na zdjęcie dziewczyny, która nie mogła zmyć czarnych śladów z twarzy i to skutecznie mnie zniechęciło.

    OdpowiedzUsuń
  33. Zaskoczyła mnie konsystencja ;O
    Myślałam, że raczej będzie gęsta...Jak mi się gdzieś nawinie to wypróbuję ;>

    OdpowiedzUsuń
  34. Przyznam szczerze, że ja już po pierwszym razie miałabym jej serdecznie dosyć. Brak efektów i ból przy zrywaniu skutecznie zniechęcają!

    OdpowiedzUsuń
  35. Sporo słyszała o tej maseczce, ale raczej mnie nie kusi .

    OdpowiedzUsuń
  36. Wiesz co, ja ostatnio używałam różnych plasterków oczyszczających na nos, różnych firm, o różnej cenie, w tym bardzo polecanych Skin79. I co? I nic, prócz depilacji nie wyciągnęłam nic z nosa, mimo że również zrobiłam parówkę...

    OdpowiedzUsuń
  37. Great mask and post, Dear<3
    I'd be happy friendship blogs ♥
    Julia Shkvo

    OdpowiedzUsuń
  38. Robię od czasu do czasu maseczkę domowym sposobem, też strasznie boli przy odrywaniu, aż chce się płakać ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. NIce post https://bysinkj.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  40. Miałam już kiedyś tego typu maskę tylko z innej firmy i byłam z niej bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  41. czytałam dużo o tego rodzaju maseczkach, ja jednak jestem zwolenniczką diy ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Mnie te maseczki trochę przerażają i z moją suchą skórą boję się je wypróbować. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Dużo słyszałam o tej maseczce, ale jak pooglądałam filmiki na yt jak dziewczyny to nakładają, a później o zgrozo sciągają, a raczej zdzierają ze skóry to mnie to na tyle zraziło, że nigdy tego nie kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Chciałam ją kupić, ale po tym co piszesz to nie, dziękuję!
    Pozdrawiam, mój blog ←

    OdpowiedzUsuń
  45. używałam,ale efekt średni :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Bardzo chciałabym ją przetestować! ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Wypróbuj maseczkę cynkową z BingoSpa, naprawdę radzi sobie świetnie z drobnymi niedoskonałościami ;-) Dobry jest również krem peelingujący z kwasem migdałowym z Pharmaceris - pisałam o nim post.

    OdpowiedzUsuń
  48. U mnie ta maseczka sprawdziła się rewelacyjnie ♥

    OdpowiedzUsuń
  49. U mnie udało się pozbyć kilku wągrów i suchych skórek, ale bez rewelacji...

    OdpowiedzUsuń
  50. Czytałam o niej, ale trochę mnie przeraża :) Mogłaby mnie podrażnić, szczególnie, że stosuję retinoidy :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Zastanawiałam się nad jej kupnem, ale tak jakoś się nie przekonałam. Może kiedyś ją zamówię 😋

    Pozdrawiam! 😘

    https://dreamstyleblogger.blogspot.com/?m=0

    OdpowiedzUsuń
  52. Dzisiaj zastanawiałam się nad zakupem dokładnie tej maseczki,ale skusiła mnie tym razem zółta glinka :D

    Pozdrawiam :D
    Jagoda z mrsblueberry3.blogspot.com :D

    OdpowiedzUsuń
  53. Miałam ją i chcę jeszcze raz dać jej szanse, bo z jednej strony całkiem fajnie oczyściła mi czoło i brodę, ale na nosie miałam za grubą warstwę, że nie chciała ona wyschnąć. Z 2 jak mówisz strasznie dużo z nią zabawy, brudzi wszystko i z dobre 0,5 h schodzi poradzenie sobie z nią..

    OdpowiedzUsuń
  54. Zastanawialam sie z moim chlopakiem nad kupnem jakies maski, ktora wlasnie sie zrywa... Nie wiemy do tej pory, ktora wybrac... Bylam przekonana do tej co wlasnie przedstawilas, bo budzila wielkie WOW w internecie. Jednak dziekuje Ci za ta szczera opinie i wiem, ze nadal bedziemy szukac czegos dobrego. Tobie rowniez powodzenia w poszukiwaniu tej odpowiedniej i jak najszybszego pozbycia sie zaskorniakow zycze!

    Pozdrawiam, Podkowaa :*

    OdpowiedzUsuń

Śmiało zostawiajcie w komentarzach linki do swoich blogów!
Jak zaobserwowałaś/eś daj znać - ODWDZIĘCZĘ SIĘ :)

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.