
Błyszczyk ma bardzo ładne opakowanie. Z jednej strony proste, ale kto teraz nie lubi minimalizmu? Do tego ta czerwona papryczka. Przezroczystość opakowania to plus. Dzięki temu widzimy kolor kosmetyku i jego zużycie. Wybrałam kolor numer 7. Ma on ciekawy, miedziany odcień. Bardzo lubię taką kolorystykę. Już w opakowaniu widzimy, że ma on błyszczące drobinki.
Jak prezentuje się na ustach? Po rozprowadzeniu kolor jest mało widoczny. Pozostawia jedynie lekką, złotawą powłokę. Ale o dziwo bardzo mi się to podoba! Nadaje ustom piękny blask co je eksponuje i daje wrażenie pełniejszych. Drobinki odbijają światło, co zwraca uwagę na nasze wargi. Producent pisze, że kosmetyk je powiększa. No ja nie wierzę w takie rzeczy. Gdyby tak było nikt nie robiłby operacji plastycznych. Myślałam, że ekstrakt z papryczki chilli będzie mocniej mrowił usta. Lubię to uczucie, jest dla mnie przyjemne, ale to zależy już od osoby. Szczypanie jest bardzo delikatne, wręcz niewyczuwalne.
Na ustach utrzymuje się od dwóch do trzech godzin. Oczywiście podczas jedzenia wszystko się zmazuje i pochłaniamy go z obiadem. Jednak poprawienie go zajmuje 5 sekund także to nie problem nałożyć go ponownie. Dla mnie wielkim plusem jest to, że nie ma żadnego posmaku. Zdarzyło mi się mieć takie pomadki, które powodowały dziwny smak w ustach. Tutaj jest on niewyczuwalny.
Zapach to coś co kocham w tym kosmetyku! Ah, po nałożeniu go na usta czuję go przez długi czas! Nawet mój chłopak zapytał się co mi tak ładnie pachnie, kiedy pocałował mnie w policzek 😀
BŁYSZCZYK JAK BŁYSZCZYK. Ani zbytnio nie polecam, ani nie odradzam. Mi podoba się efekt jaki zostawia, mam wrażenie, że delikatnie nawilża moje usta i zabezpiecza je przed mrozem. Lubię go, ale cudem to on nie jest.
Na zdjęciu na ustach oto ten błyszczyk. Jak widzicie, efekt bardzo delikatny.
A wy używacie błyszczyków? Może jakiś polecacie?
Jaki śliczny kolor błyszczyka :)
OdpowiedzUsuńhttps://fasionsstyle.blogspot.com/
Jak błyszczyki to u mnie królują te z NYX :)
OdpowiedzUsuńNie pamiętam nawet, kiedy ostatni raz kupiłam jakiś błyszczyk :D
OdpowiedzUsuńJa często patrząc na opakowanie oceniam produkty, które wkrótce często okazują się tzw bublami. Ja błyszczyków nie lubię, wole płynne matowe pomadki lub szminki. Ale dość się zdziwiłam, bo ten produkt na twoich ustach wygląda całkiem ładnie. Ostatnio w Rossmanie widziałam błyszczyki z papryką chili, które na celu mają powiększenie ust.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę miłego dnia :) !
Diamentowe myśli - klik
nie przepadam za błyszczykami ;) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNie przepadam za błyszczykami, nie lubię jak mi sie włosy kleją do ust haha :)
OdpowiedzUsuńPodoba mi się ten kolor;) Lubię czasem użyć błyszczyka, fajnie rozświetla usta, ale częściej jednak wybieram matowe szminki, o wiele dłużej utrzymują się na ustach;)
OdpowiedzUsuńObserwuję;)
Mega lubię produkty z tej firmy :)
OdpowiedzUsuńObserwujemy? :)
http://bedifferent-ania.blogspot.com/
wolę matowe pomadki ale muszę przyznać że ta wygląda świetnie!
OdpowiedzUsuńŁadnie wygląda na ustach ten błyszczyk :)
OdpowiedzUsuńhttp://niemoznamiecwzyciuwszystkiego.blogspot.com/
Błyszczyk faktycznie daje subtelny efekt, ale bardzo mi się podoba. :) Pewnie ta papryczka chili ma podrażniać usta i w ten sposób je "powiększać", ale skoro czujesz tylko lekkie mrowienie, to pewnie nic nie będzie większe. :P
OdpowiedzUsuńNie używam raczej błyszczyków, chociaż kilka mam. ;) Na przykład specjalnie na studniówkę kupiłam mocno złoty błyszczyk z Golden Rose. Ładnie wyglądał na czerwonej szmince do złotej biżuterii.
~Wer
Nigdy nie lubiłam błyszczyków, za to dużo osób chwali nowe matowe pomadki od wibo :)
OdpowiedzUsuńhttp://gingerheadlife.blogspot.com
Hah, ze mnie też jest sroka kosmetyczna - kocham łądne opakowania, ciekawe pudełeczka, różne ozdoby na pojemniczkach :D Co do błyszczyku - bardzo ładny, ale niestety - o ile kocham patrzeć na błyszczyk na kimś, to sama nosić nigdy nie będę. Nienawidzę tego efektu :) Ale sam produkt wydaje się świetny. Obserwuję, myślę że trochę kosmetycznej wiedzy mi nie zaszkodzi :* Super blog ♥
OdpowiedzUsuńOstatnim czasem wole bardziej matowe kolory, fajnie ze pokazałaś jak wyglada na ustach :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Bardzo lubię te błyszczyki, są tanie i fajnie :)
OdpowiedzUsuńBardzo delikatny ale fajny :3
OdpowiedzUsuńhttp://nyksx.blogspot.com/
Nie testowałam błyszczyku ,ale wydaje się być super ;)
OdpowiedzUsuńhttp://xthy.blogspot.com/
Ja również obserwuje:D
OdpowiedzUsuńsuper błyszczyk, wygląda mega naturalnie:D zachęciłaś mnie:D
a co do lejków to polecam również z Body Shop CAMOMILE SILKY CLEANSING OIL :D
Lubię takie efekty delikatne:) Pięknie wyglądasz!
OdpowiedzUsuńwww.wkrotkichzdaniach.pl - zapraszam! :)
Nie przepadam za błyszczykami :) wolę pomadki :)
OdpowiedzUsuńŁadny, delikatny efekt. Uwielbiam takie na co dzień :)
OdpowiedzUsuńWygląda super i bardzo Ci pasuje :) ja jednak kompletnie nie maluje się błyszczykami :)
OdpowiedzUsuńnie używam błyszczyków :) wolę matowe pomadki
OdpowiedzUsuńNie miałam go. Może kiedyś się na niego skuszę, jak wykończę moje obecne błyszczykowe zapasy :P
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi się kolorek tego błyszczyka ^^ Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny ♥ wy-stardoll.blogspot.com
OdpowiedzUsuńKolorek faktycznie słabo widoczny, ale pięknie wygląda w buteleczce :D I ten napis SPICY zachęca :D Obserwuję i zapraszam do siebie w wolnej chwili :)
OdpowiedzUsuńBłyszczyk Wibo pięknie się prezentuje. :) U mnie ogólnie mat rządzi, aczkolwiek czasami sięgam po błyszczyk tak dla odmiany. :)
OdpowiedzUsuńJa za błyszczykami nie przepadam ;) Wolę maty ;) Także tym produktem się nie zainteresuję ;) Mam jeden błyszczyk i zdecydowanie mi wystarczy :D
OdpowiedzUsuńAle pięknie Ci w takim kolorku <3
OdpowiedzUsuńZapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/02/loose-outfit.html
Od razu zanim zaczęłam czytać, a zobaczyłam zdjęcie stwierdziłam że muszę go mieć bo prezentuje się pięknie! Widzę, że mamy podobnie. Jak cos ładnie wygląda to od razu to kupuję :D
OdpowiedzUsuńZAPRASZAM DO MNIE, KLIK
fajny ten kolor błyszczyka!
OdpowiedzUsuńhttp://czynnikipierwsze.com/
Efekt rzeczywiście bardzo delikatny. Mam jednak wiele błyszczyków, więc po ten nie sięgnę.
OdpowiedzUsuńBłyszczyk wygląda super, muszę sobie go koniecznie kupić :D
OdpowiedzUsuńMÓJ BLOG - KLIK
wow mega produkt!
OdpowiedzUsuńJa ogólnie nie przepadam za błyszczykami, po prostu nie lubię siebie w czymś świecącym na ustach... Ale ty naprawdę wyglądasz pięknie :) Mam tak samo jak ty - jeśli coś ładnie wygląda, to kupuję, a potem dopiero przypominam sobie, że wcale nie było mi to potrzebne...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ♥,
MADEMOISELLE BLOG
Ja dawniej bardzo lubiłam błyszczyki, teraz wolę matowe pomadki. Ale ten wygląda ładnie, naturalnie :)
OdpowiedzUsuńWidziałam go w sklepie i szczerze mówiąc myślałam, że będzie taki trochę bardziej...Hmm..Złoty. Szkoda, że kolor jest tak mało widoczny :/
OdpowiedzUsuńMój blog
Ja używam od czasu do czasu błyszczyka z Burberry. Na co dzień wolę pomadki lub szminki :)
OdpowiedzUsuńObecnie używam matowych pomadek, jednak dawno temu używałam często błyszczyków Eveline ;)
OdpowiedzUsuńPodoba mi się efekt - mimo, że od pewnego czasu kocham się w matowych pomadkach. :)
OdpowiedzUsuńObserwuję i zapraszam do mnie ponownie. :)
http://kosmetykowkraina.blogspot.com
Sama mam ten dwa produkty z tej serii: brąz o którym mowa i przezroczysty. Jestem z nich bardzo zadowolona i są one jednymi z moich błyszczących ulubieńców.
OdpowiedzUsuńW wolnej chwili serdecznie zapraszam do mnie ❤
modaiurodawedlugjulii.blogspot.com
Nie lubie błyszczyków, choć kiedyś za nimi przepadałam. Czasy się zmieniaja jak widać :D
OdpowiedzUsuńAle ogólnie efekt mi się podoba, dobrze prezentuje się na ustach :) a przynajmnije do Ciebie on pasuje :)
BArdzo łądnie się prezentuje ten błyszczyk ;) Ja nie przepadam za błyszczykami stawiam na pomadki ♥
OdpowiedzUsuńNie jestem fanką blyszczykow, zdecydowanie wolę matowe pomadki. Ale zachęciłas mnie tym zapachem. Świetny post i blog. Obserwuję by nic nie przegapić. Buzka!
OdpowiedzUsuńRosjanka-oficjalnie.blogspot.com
PRóbowałem na sobie totalnie nic nie działo się z ustami ;p
OdpowiedzUsuńDobrze wiedzieć,nie kupię :)
OdpowiedzUsuńkolor bardzo ładny :)
OdpowiedzUsuńzapraszamy w wolnej chwili :)
Zastanawiałam się kiedyś nad tym produktem, ale zrezygnowałam bo nie przepadam za błyszczykami jednak u Ciebie wygląda on świetnie! Może następnym razem będąc w Rossmanie skuszę się na niego :)
OdpowiedzUsuńJa nie przepadam za błyszczykami, chociaż ten z chilli kiedyś miałam i go lubiłam, właśnie też ze względu na zapach i takie delikatne mrowienie :)
OdpowiedzUsuńDaje bardzo naturalny efekt :) Bardzo nie lubię mrowienia na ustach po posmarowaniu błyszczykiem, także chyba nie polubiłabym się z nim ;p
OdpowiedzUsuńNie lubię błyszczyków, ale ten bardzo ładnie wygląda.
OdpowiedzUsuńhttp://weruczyta.blogspot.com/
Ja błyszczyki bardzo lubię ale mój chłopak nie znosi jak się kleją więc niestety rzadko ich używam ;) Jednak na taki delikatny mogłabym się pokusić :D
OdpowiedzUsuńpowiem Ci szczerze, że kupiłabym go dla samego efektu szczypania :D uwielbiam to mrowienie :)
OdpowiedzUsuńkolor na ustach wygląda ładnie i moim zdaniem pasuje do Ciebie taka tonacja :) a jeśli chodzi o mnie, czasem używam błyszczyków ;) ale częściej wybieram pomadki/szminki :)
Nie przepadam za błyszczykami, ale ten ma całkiem ładny kolor ;)
OdpowiedzUsuńJa nie używam błyszczyków w sumie to bardzo rzadko maluje usta. Piękny efekt daje ten błyszczyk. Również uwielbiam jak kosmetyki pięknie pachną.
OdpowiedzUsuń➥ przewrotowiec.blogspot.com
Miałam błyszczyk tego typu kilka lat temu i nawet nie wiem czy to było Wibo :D Mój fajnie mrowił w usta, siostra chciała takim sam. Kupiłam jej, ale nie było takiego samego efektu :D
OdpowiedzUsuńJa także nie przepadam za błyszczykami, ale ten na Twoich ustach wygląda ślicznie ;) do tej firmy jakoś nie mogę się przekować, ich kosmetyki nie wydają mi się dobre i długotrwałe... pozdrawiam i też obserwuję :D
OdpowiedzUsuńNie jestem zwolenniczką błyszczyków. Lubię mieć intensywny kolor albo zupełnie czyste usta. Chyba po prostu drażni mnie ta lepkość. ;d
OdpowiedzUsuńJak ja lubię takie kolorki ! :)
OdpowiedzUsuńJa nie przepadam za błyszczykami. Wolę twardą, matową szminkę ;) ale to takie moje prywatne widzi mi się.
OdpowiedzUsuńNatomiast ten, który prezentujesz, jest piękny! Skusiłabym się na niego :)
Zapraszam i buziaki od VISSIEN-klik
Słyszałam że błyszczyk jest bublem :(
OdpowiedzUsuńhttps://devildisorders.blogspot.com/
Your blog is goal! I'm in lovee!Btw. You look flawless! And that's why I start following you. Can you follow my blog back?♥
OdpowiedzUsuńforgirlsonly-ofg.blogspot.com
Nigdy nie słyszałam o tym błyszczyku, ale bardzo ładnie wygląda na ustach! :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
http://xpatrycja.blogspot.com/
Podoba mi się ten błyszczyk, bardzo ładnie prezentuje się na ustach ;-) Przeważnie używam błyszczyki w okresie letnim ;-)
OdpowiedzUsuńZastanawiałam się nad jego zakupem :D
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)
veronicalucy.blogspot.com
It looks like it am cool lip gloss!
OdpowiedzUsuńWould you like to follow each other? Follow me on Blog and Google+ and I'll follow you back!
www.recklessdiary.ru
No faktycznie, opakowanie tego błyszczyka zachęca do kupna. Wygląda ciekawie, a ta papryczka jest bardzo intrygująca :) jednak nie wiem czy kupiłabym ten produkt, raczej używam szminek albo pomadek (i to tak wyjątkowo okazyjnie) a na co dzień wystarcza mi wazelina albo jakaś ochronna, bezbarwna pomadka :) Tak właśnie wyszło, że na co dzień nie maluję ust :D świetna recenzja!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko myszko :*
ayuna-chan.blogspot.com
piękny kolor błyszczyka, zakochałam się:)
OdpowiedzUsuńco powiesz na wzajemną obs? daj znać!
buziaki:*
obserwuję:*
UsuńJa uwielbiam - błyszczyki, pomadki <3 Moim ulubionym, choć bezbarwnym jest błyszczyk z carmexa! Idealnie nawilża i chłodzi moje usta. Zimą i latem, niezastąpiony :)
OdpowiedzUsuńObserwuje i czekam na kolejny post :)
pozdrawiam, Podkowaa :*
This gloss looks superb on you I even like its name ... Spice
OdpowiedzUsuńP.S. Would you like to follow each other on GFC, Google and Bloglovin?
Stay connected love
Have a nice day
XOXO
Glamorous without the Guilt
Niby ładny kolor, ale jakoś za błyszczykami nie przepadam.
OdpowiedzUsuńWolę jednak pomadki... :) A to niestety w dodatku nie mój kolor. Ale na czerwony bym się skusiła...
OdpowiedzUsuńgreat post,dear!
OdpowiedzUsuńI follow you,please follow me back. <3
anastasjastyles.blogspot.ba <----------- new post
ładny kolor taki delikatny
OdpowiedzUsuńMiałam go kiedyś, dawno temu, wtedy miał jeszcze inne opakowanie :) Właśnie tak go wspominam "błyszczyk jak błyszczyk", tak jak Ty, nic szczególnego :)
OdpowiedzUsuń