Czym wyróżnia się ta maseczka, że zaraz po zobaczeniu jej na półce mamy ochotę ją kupić? Na pewno smerfowym, błękitnym kolorem oraz swoim oryginalnym metalicznym wyglądem. Jednak wygląd to nie wszystko. Najważniejsze jest działanie. A jak jest z nim? Przeczytajcie.
Maseczka, jak to nazwa mówi, ma za zadanie oczyścić i nawilżyć twarz. Przeznaczona jest dla skóry suchej i wrażliwej. Aktualnie moja cera jest bardzo przewrażliwiona - często zaczerwieniona, podrażniona, a po wielu maseczkach potrafi stać się z nią masakra. Zraziłam się więc do kosmetyków tego typu i staram teraz wybierać się je z rozsądkiem i wcześniej zapoznawać z opiniami.
- Kaolin - czyli glinka kaolinowa, która lekko bieli skórę, oczyszcza ją.
- Magnesium PCA - zapobiega utracie wody ze skóry, lekko nawilża.
- Glikol propylenowy - wzmacnia działanie składników zawartych w kosmetyku, ma właściwości nawilżające i konserwujące.
- Wyciąg ze spiruliny - silnie nawilża, regeneruje,antyoksydant.
- Panthelon - składnik łagodzący
- Nano platyna – metal szlachetny o silnym działaniu nawilżającym i depigmentacyjnym. Ujędrnia skórę, redukuje zmarszczki, rozjaśnia przebarwienia, skutecznie zatrzymuje wilgoć w skórze.
- Węgiel-działa antybakteryjnie, oczyszczająco i ściągająco. Działa jak magnes: przyciąga i wchłania toksyny, martwy naskórek oraz inne zanieczyszczenia z powierzchni oraz głębszych warstw skóry. Wyrównuje koloryt skóry, przeciwdziała powstawaniu zmarszczek.
- Magnez- wykazuje właściwości przeciwzapalnie, regenerujące skórę i dostarczające energii komórkom. Działa tonizująco, opóźnia procesy starzenia.
Muszę przyznać, że maseczka jest średnia. Jeśli chodzi o pozytywne działanie to wybielona twarz, rozjaśnione zaczerwienienia. Koloryt skóry wyrównał się, wyglądała ona po niej promiennie. Nawilżenie? Chwilowe wygładzenie skóry, lekkie nawilżenie. Po chwili wraca to jednak do normy.
Wiele osób podczas jej stosowania pisze o łzawieniu i pieczeniu oczu. Muszę przyznać, że też to odczułam jednak nie wiedziałam czy to na pewno od niej. Teraz wiem, że to bardzo możliwe.
Kupiłam ją na promocji za 2,50 zł, więc nie jest źle. Jednak więcej bym nie dała. Lepiej dołożyć to dwa złote i znaleźć coś lepszego.
Nie miałam jeszcze okazji używać tej maseczki i raczej się na nią nie skuszę
OdpowiedzUsuńPo Twojej recenzji, raczej się na nią nie skuszę
OdpowiedzUsuńOj średniak
OdpowiedzUsuńZobaczę z ciekawości jak sprawdzi się u mnie;-)
OdpowiedzUsuńŁadny z ciebie smerfik :) myślę że za taką kwotę nie ma co narzekać. Nawet jeśli działanie ma średnie lub słabe to i tak ją wypróbuje z ciekawości :)
OdpowiedzUsuńŚwietnie wygląda na twarzy, Miałam na nią ochotę jak byłam ostatnio na zakupach. Mimo, że nie jesteś do końca zadowolona to ja spróbuję z ciekawości jak się u mnie sprawdzi.
OdpowiedzUsuńFajnie, że opisałaś szczerze swoją opinię :) Zgadzam się, że maseczka ma zachęcający kolor. Sama jej jednak nie miałam okazji wypróbować, tym bardziej, że mam inny typ skóry. Racja, warto trochę dołożyć i poszukać czegoś, co da lepsze efekty. Muszę też dodać, że masz piękne paznokcie, pozdrawiam i dołączam do obserwatorów!
OdpowiedzUsuńA tak mnie kusiła... Dobrze, że jej nie wzięłam :)
OdpowiedzUsuńSzkoda, że się nie sprawdziła :/
OdpowiedzUsuńTa seria rzeczywiście wypada dość przeciętnie. Sama miałam srebrną wersję i w sumie.. sama nie wiem co o niej myśleć, ale zła nie była :D Niebieską pewnie też wypróbuję z ciekawości :P
OdpowiedzUsuńKolor mega! Kupiłam wszystkie 3 maseczki z tej serii ze względu na te metaliczne kolory :D
OdpowiedzUsuńPodoba mi sie ta nowa seria masek z Bielendy <3
OdpowiedzUsuńTeż ją miałam, w sumie żaden szał, ale krzywdy na szczęście też mi nie zrobiła.
OdpowiedzUsuńSzkoda, że średnio radzi sobie z nawilżeniem bo w pierwszej chwili bardzo mnie zainteresowała
OdpowiedzUsuńFajnie wygląda, jednak wydaje się już trochę przekombinowana :D wolę w domu się pobawić sama z maskami niż kupić gotowe, bo zazwyczaj średnie są efekty :)
OdpowiedzUsuńJakoś mnie do tych maseczek nie ciągnie :)
OdpowiedzUsuńJednak kolor ma fajny i Ty świetnie się w niej prezentujesz :D
szkoda że średniawka, kolor ma genialny :D trochę jak postać z filmu Avatar wyglądasz hahah :D
OdpowiedzUsuń