
Chciałabym Wam przedstawić kilka moich przemyśleń na temat tego miejsca jak i plusów oraz minusów.
- Z tego co zauważyłam, ciuchy na bazarku są IDENTYCZNE jak na wielu stronach internetowych, a na dodatek tańsze! Na przykład - moją kurtkę zimową kupiłam na bazarku za 150zł, w sklepie internetowym znalazłam taką samą za 200 zł plus koszty przesyłki. Ciuchy z internetu jak i z targu przeważnie pochodzą z tych samych hurtowni. Oczywiście zależy o jakich sklepach mówimy.
- Odzień na targu jest najróżniejszej jakości! Ceny spodni wahają się od 10 do 100zł, a z tym wiąże się ich jakość. Ja swoje kupuję za 50 - 70zł u Polskich sprzedawców i jestem mega zadowolona. Ciuchy trzymają się nawet rok! Nie barwią, są wygodne, wytrzymałe. Podczas promocji w galeriach szukałam spodni. Były one naprawdę tanie, jednak ich stan mi nie odpowiadał - sztywne, mało oryginalne, dziwne rozmiary. Te, które ja kupuję są świetne. Polecam spodnie z GOODIES oraz LAULIA. Materiał jest wytrzymały i rozciągliwy ( ale nie przypomina legginsów).
- Idąc na bazarek za małe pieniądze mogę kupić dosłownie wszystko - ciuchy, bieliznę, owoce, dywan, ręcznik, latarkę i sto innych rzeczy . Jest to korzystne dla naszego czasu.
- MINUS, chyba jedyny - przymierzanie ciuchów w takich miejscach to lekki problem. Oczywiście zależy to od stoiska. Spodnie najczęściej mierzone są w dużych samochodach lub pomiędzy parawanami. Jest to uciążliwe w zimę. Ale jak ktoś chce zaoszczędzić... Niektórzy dbają o klientów i kombinują jakieś miejsca gdzie można coś przymierzyć.
Zobaczcie jakie perełki ja posiadam z targu miejskiego.
SPODNIE
Spodnie, które widzicie na zdjęciach są z targowicy. KOCHAM JE! Kupione tydzień temu. Mimo tego, że mam 160 cm wzrostu idealnie pasują. Sięgają nad kostkę, są postrzępione. Przylegają do ciała, nic nie odstaje, mają wysoki stan, a na dodatek materiał jest bardzo elastyczny, nie krępuje ruchów.
Kosztowały 50zł!
TOREBKA
Używałam jej całe lato. Mieściły się w niej perfumy, podstawowe kosmetyki, szczotka telefon. Jej stan jest nadal idealny. Żadnych przetarć, rys, wystających nitek. Jest naprawdę porządna. Kosztowała 35 zł!
SPODENKI
Często chodziłam w nich w lato i czuję, że przechodzę i kolejne wakacje. Stan pozostał bez zarzutu. Kupione za 50zł, przy czym bardzo podobne widziałam na galeriach za około 100 zł.
Takich rzeczy mam oczywiście w szafie więcej! A wy co sądzicie o zakupach odzieży na targowicy?
Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy muszą mieć wszystkie markowe ubrania z Galerii Handlowych czy z Internetu. Kupowanie w sieciówkach to straszne przepłacanie. Nie jestem hipokrytką - również tam kupuję, ale nie widzę nic złego kupować ubrań z secondhandów, czy właśnie takich targów.
OdpowiedzUsuńGenialne są te spodenki!
Pozdrawiam i obserwuję,
~ Ivami.
Mam dokładnie takie samo zdanie. Również kupuję raz na jakiś czas markowe rzeczy i pewnie gdybym miała więcej pieniędzy robiłabym to częściej. Postem chciałam pokazać, że nie ważne skąd mamy ciuchy, ważne aby dobrze się nosiły i się podobały :)
UsuńPiękna koszula, super w niej wyglądasz! :* Właśnie dotarło do mnie, że nie mam ani jednej koszuli w kratę :)!
OdpowiedzUsuńagnesssja.blogspot.com
Targ to żaden wstyd, wręcz przeciwni! Cenie sobie ludzi, którzy nie krępują się o tym mówić bo w bardzo prosty sposób oszczędzają. Targ posiada każde miasto, towar różnego rodzaju. Czy to spodnie, bluzki, kurtki czy artykuły domowe - wszystko można tam kupić w bardzo dobrych cenach :)
OdpowiedzUsuńPodobają mi się spodnie, torebka i spodenki i NIGDY nie powiedziałabym, że kupione na targu bo widać że naprawdę są dobrego materiału :)
Może wspólna obserwacja? Daj znać :*
Pozdrawiam! :)
~ coosure
Ja kupuję ubrania i na targu i w osiedlowym butiku i w różnych innych miejscach.
OdpowiedzUsuńJa wszędzie kupuje ubrania i w sh i sieciówkach na targu rzadko ponieważ nie lubie tej atmosfery np krzyków i nie ma gdzie przymierzyć ubrań ;)
OdpowiedzUsuńhttp://xthy.blogspot.com/
cudowna torebka <3!
OdpowiedzUsuńSzczerze mówiąc wolę lumpeksy od targów, bo jednak wydaje mi się, że są tam ubrania dość słabej jakości, a wcale nie tak tanie. Za mniej niz 50zl czy 70zl można kupić ubrania super jakości np w h&m albo stradivariusie na promocji, a w lumpeksach, do 15zl znajdzie się masę rzeczy z np zary, Tommy Hilfigera etc. :)
OdpowiedzUsuńświetne łupy :)
OdpowiedzUsuńMega podobają mi się spodenki! :)
OdpowiedzUsuńhttp://uglyographyy.blogspot.com/
ja za jeansy nigdy nie dałam więcej niż 70 zł, bo uważam, że są takiej samej jakości, jak te, które są w sieciówkach, gdzie często kosztują jeszcze raz tyle. ja bardziej od zakupów na targu wolę poszaleć w SH;)
OdpowiedzUsuńJa czasem na swoj targ czy bazarek zaglądam i jakoś nie mam z tym problemu. Oczywiście można znaleźć kiepskie rzeczy, ale ja już mam swouch sprawdzonych sprzedawców ;) a co do kupowania spodni w takich miejsach, jak mamy zamair je kupić to tego dnia warto założyć spódnice i jest dużo łatwiej ;)
OdpowiedzUsuńJa również często kupuję ubrania na targu :) Można tam upolować naprawdę fajne rzeczy za niewielkie pieniądze :)
OdpowiedzUsuńNa targu można znaleźć naprawdę fajna ciuszki i dodatki:) bardzo podoba mi się ta torebka:)
OdpowiedzUsuńJa lubię kupować na targach/bazarkach czy nawet w ciuchu. Mozna tam zdobyć fajne ciuchy za małe pieniądze:) Dodaję do obserwowanych :)
OdpowiedzUsuńCudne zakupy :) Piękna torebka :)
OdpowiedzUsuńhttp://fasionsstyle.blogspot.com/
Też zdarza mi się kupić coś na ryneczku;) czasami nawet rzeczy lepszej jakości niż w sklepach.
OdpowiedzUsuńJak mi się coś spodoba to kupuję niezależnie czy to markowe czy z lumpa :) Pięknie wyglądasz!
OdpowiedzUsuńspodenki super;D moim zdaniem nie warto płacić tyle kasy za metke. nawet jeżeli ubranie jest wytrzymalsze to i tak się w końcu znudzi.:)
OdpowiedzUsuńgrlfashion.blogspot.com
Zapraszam ;* odwdzięczam się za każdą obserwację :D
Spodnie bardzo fajnie się prezentują :) Co do przymierzania - duże miasta mają chyba taką przewagę, że tam stoiska na targu są w halach i jest trochę łatwiej, u mnie w okolicy funkcjonuje też centrum handlowe ptak, gdzie wystawiają się chyba bezpośrednio producenci ;) Rzadko tam zaglądam, ale zdarza mi się :) i jak coś wpadnie mi w oko, to nie ma znaczenia, czy ma metkę, czy nie. Ostatnio na targu kupiłam czarną koszulkę oversize z pięknym, czerwonym haftem :) Obserwuję i pozdrawiam! ;)
OdpowiedzUsuńLubię te nieco droższe marki, na pewno jeżeli chodzi o torebki i koszule. Ale no nie przesadzajmy, moja szafa nie składa się całkowicie z ubrań po "milion pesos". Takie targi uwielbiam i często odwiedzam (szczególnie w lecie). Można tam wyhaczyć naprawdę fajne perełki. Ja no. bardzo lubię kupować sukienki "na jedno wyjście" w takich miejscach - zazwyczaj są to kreacje na wesela, urodziny, komunie i chrzty. Nie dość, że większość jest ładna i porządna, to jeszcze ceny są bardzo niskie
OdpowiedzUsuń"no" z kropką przed "bardzo" nie powinno tam być. Wcięło się jakoś chamsko :P
UsuńAle świetne rzeczy udało Ci się kupić :)
OdpowiedzUsuńJa często kupuję na bazarkach :D A torebki to już w ogóle najchętniej tam ;) Twoja torebeczka cudna ;) Właśnie stwierdzam, że takiej potrzebuję :D
OdpowiedzUsuńObserwuję ;)
W galerii większość ubrań to badziewie ,producenci stawiają na ilość zapominając o jakosci☺Nie przywiązuje wagi do metek, ubranie musi mi się podobać.Uwielbiam SH i bazarki, tam dopiero można coś ładnego wynaleźć. Torebka bardzo mi się podoba☺
OdpowiedzUsuńSwego czasu gdy mieszkałam gdzie indziej i nie pracowałam często chodziłam na tego typu zakupy.Nauczyła mnie tego mama-gdy byłam mała zabierała mnie tam.Tam naprawdę mają dobre i fajne rzeczy i tanie. Jak tylko wyprowadziła się i zaczełam zarabiac to ani mi się nie chciało ani czasu nie miałam na takie zakupy.Ale coraz częściej myśle o powrocie:D
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
body-and-hair-girl.blogspot.com
Jak byłam młodsza to chodzilam, czasem można znaleźć coś fajnego w niskiej cenie
OdpowiedzUsuńTorebka jest super :)
>> VANILLIA96.BLOGSPOT.COM <<
+ muszę dodać, że Twój blog wygląda cudnie <3
OdpowiedzUsuńŚwietne rzeczy, szczególnie spodnie z wysokim stanem <3 Ja z kolei jestem fanką zakupów w SH i mam stamtąd wiele ubrań w śmiesznych cenach, często udje mi się też coś wyhaczyć na vinted. U mnie na bazarku niestety strasznie się cenią, ceny niewiele niższe niż w sieciówkach także rzadko tam zaglądam.
OdpowiedzUsuńŚwietne spodnie i spodenki:)
OdpowiedzUsuńTe jeansy wyglądają świetnie <3 prawdziwe perełki
OdpowiedzUsuń-------------------------
http://fashionelja.pl
Ale z Ciebie jest chudzina ;) śliczne ubrania ;*
OdpowiedzUsuńUh widzę kolejną zmianę wyglądu bloga, chyba lubisz zmiany :D
OdpowiedzUsuńMnie też rodzice wychowali, że nigdy mi niczego nie brakuje. Również mam ładne ciuchy i swój pokój. Czasem na mieście znajdę wiele ciekawych ubrań, w dodatku w dużo niższej cenie niż w firmowym sklepie.
Ładną masz tą koszulę jak i krótkie spodenki. Uważam, kupowanie w takich miejscach to nic złego, a wręcz przeciwnie - można znaleźć tam coś naprawdę wartościowego :)
Pozdrawiam i życzę miłego dnia :) !
Diamentowe myśli - klik
Spodnie super, lubię takie z "wyższym stanem" ;)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńMi to akurat nie robi skąd ktoś ma ubranie ;D Jestem w podobnej sytuacji i też nie lubię prosić rodziców o jakieś dodatkowe pieniądze. Kupuję głównie na przecenach. Np. ostatnio kupiłam jeansy z wysokim stanem w pull&bear za 20 złotych gdzie ich cena regularna wynosi ponad 100.
OdpowiedzUsuńMój blog
Spodnie genialne! :) Bardzo podoba mi się Twoje podejście... jest zdrowe ;) A ludzie, którzy wzbraniają się przed kupowaniem w sh / czy też na targach... są po prostu mało inteligentne i zacofane ;)
OdpowiedzUsuńBoskie rzeczy <3 spodnie są mega!
OdpowiedzUsuńkmmbffl.blogspot.com
Nie mam nic do bazarów, ale kiedyś jak tam kupowałam to ubrania były raczej gorszej jakości :( Może miałam prostu pecha i źle trafiłam, ale mimo wszystko za te ceny które podajesz mogłabyś spokojnie kupić sporo fajnych rzeczy w galerii, w sklepach typu H&M, Reserved czy New Yorker. Jakoś jest inna i dłużej się nie niszczą tj. nie kulkują ani nie prują :)
OdpowiedzUsuńSakurakotoo ❀ ❀ ❀
Świetne perełki, szczególnie torebka mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńJuż dawno nie byłam na targu :)
dla mnie metka nie ma znaczenia, chociaż kupuje również rzeczy droższe, ale mam też sporo ciuchów z lumpów itp. :)
OdpowiedzUsuńNaprawdę świetne rzeczy.Ja także mam parę rzeczy z targu i ani trochę nie różnią się jakościowo od tych z galerii.
OdpowiedzUsuńhttp://weruczyta.blogspot.com/
Bardzo fajne rzeczy kupiłaś :)
OdpowiedzUsuńObserwuję :)
http://niemoznamiecwzyciuwszystkiego.blogspot.com/
Ja również lubię spodnie z targu, gdyż tam łatwiej mi dopasować mój rozmiar, ponieważ mam zaledwie 164cm wzrostu. W sklepach spodnie są na nogi dla modelek. Wysokich i mega szczupłych.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do siebie
http://wersonworld.blogspot.com/
Kiedyś zawsze kupowałam na targu, ale z czasem to się zmieniło, bo ceny praktycznie niewiele różnią się od tych w CH. A z jakością wszędzie różnie bywa. Widzisz, mnie udało się dorwać ostatnio wspaniałą kurtkę na przecenie w Mohito z 270 na 130 zł! :) Dlatego nie chodzę po targach, bo ceny są naprawdę porównywalne. :)
OdpowiedzUsuńWydaje mi się, że w większych galeriach to fakt. W moim mieście galeria jest niewielka, więc sklepy również nie oferują szerokiego asortymentu. Ciężko jest naprawdę kupić coś tańszego i porządnego. Oczywiście mam kilka rzeczy z galerii, które kupiłam już 3 lata temu, a do dziś są w stanie nienaruszonym! Wydaje mi się, że to zależy od szczęścia. Czasem produkt za 200 zł może zniszczyć się szybciej niż ten za 20 :)
UsuńMasz rację, zgadzam się. :) Sama pochodzę z małego miasta gdzie galeria jest bardzo uboga o towar i sklepy, ale wyemigrowałam i mam dostęp do większych galerii i jest sporo łatwiej. ;) Dlatego napisałam, że już nie bywam na targu, bo w zasadzie nie mam takiej potrzeby. Aczkolwiek wciąż mam niektóre rzeczy z targu, które są w dobrym stanie i gdybym przebywała w rodzinnym mieście, gdzie nie mam dostępu do tylu galerii, to zapewne chodziłabym tam od czasu do czasu na zakupy. :) Pozdrawiam :)
UsuńFajne te spodnie ;D
OdpowiedzUsuńZapraszam :
unnormall.blogspot.com
Na targu często można znaleźć fajne rzeczy ^^ Faktycznie dużym minusem jest to, że nie ma często gdzie tych ubrań przymierzyć. Spodnie są świetne ^^ Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com
OdpowiedzUsuńkoszula i czarna bluzka są świetne
OdpowiedzUsuńna targu można wyhaczyć wiele perałek ;) tylko trzeba się przełamać
OdpowiedzUsuńdołączam do obserwatorów :* buziaki!
kreconowlosaa.blogspot.com
Spodnie boskie, też chcę takie kupić, gdy zrzucę trochę ciążowych kilogramów. Uwielbiam wysoki stan <3
OdpowiedzUsuńNa targu często kupuję ciuchy. I to właśnie o nie najczęściej pytają mnie inne kobiety :D W sieciówkach oraz przez internet także kupuję, liczy się to czy coś mi się podoba i jakiej jest jakości a nie jaką ma metkę.
Witam, dziękuję za odwiedziny u mnie! Szybka Jesteś :)
OdpowiedzUsuńCo do zakupów na wszelkiego rodzaju rynkach, targach, targowicach, jestem na TAK! :)
Szczególnie torby i spodnie można tanio wyhaczyć :)
Twoje łupy również super :)
Uwielbiam tego typu targi! Czasem też uda mi się znaleźć perełki, których na pewno nie dostałabym w popularnych sieciówkach :)
OdpowiedzUsuńMÓJ KANAŁ NA YT
MÓJ BLOG
Faktycznie świetne rzeczy! Warto sobie znaleźć jakieś fajne miejsca, gdzie zawsze znajdziemy coś dla siebie i to w dobrej cenie :)
OdpowiedzUsuńSpodenki są świetne! Kiedyś na takim targu widziałam właśnie identyczne! Do dziś się zastanawiam, czemu ich nie kupiłam :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam:
My blog(Click)♥
Ja się zakochałam w Twoich skarpetkach <3 i spodnie są też super. Jeśli mam okazję być na takich targach, to też kupuję różne rzeczy. Ale czasami się zdarza, że niektóre ubrania są droższe niż w Internecie
OdpowiedzUsuńŚwietne ubrania! :) też jestem zdania, że nie warto przepłacać za ubrania i bardzo się wyszukuję różnego rodzaju perełki w lumpeksach bądź kupuje nowe na wyprzedażach i targach :)
OdpowiedzUsuńJa w miarę możliwości również kupuję na targach miejskich i mam wtedy o wiele większą zabawę! Fasony i stylizacje są zupełnie odmienne od tych w sieciówkach i wtedy można szaleć ( oczywiście za znacznie niższą cenę)
OdpowiedzUsuńOsobiście bardzo dużo podróżuję stąd też bardzo często nie mam możliwości na takie zakupy i jestem zdana na sieciówki lub kompletny minimalizm, aby pomieścić wszystko w 25 kg walizce ;D
Pozdrawiam ;*
Prawdziwe skarby dorwałaś :)
OdpowiedzUsuńSpodnie chętnie bym przygarnęła .
Zapraszam do siebie .
Ubrania świetne. Bardzo często nie widać różnicy czy ubranie jest kupione na targu czy w galeri! http://anggiex3.blogspot.com/?m=1
OdpowiedzUsuńNa targowiska raczej nie jeżdżę, ale za to kupuję sporo ciuchów "no name" z allegro, więc to podobny klimat :D
OdpowiedzUsuńMam kilkanaście ciuchów z targu i jakoś nie mam z tym problemu :D W sumie do tej pory nie myślałam, że ludzie mogą traktować takie ubrania jako jakieś 'gorsze' - nie rozumiem trochę tego.. Co innego kupować na tz. u mnie 'szmatach' bo tam rzeczywiście dziwi mnie czasami jak można tam grzebać, ale nowe ciuchy? No rozumiem, że niektórzy chcą mieć na metce jakąś tam markę, ale kręci i nie przeszkadza mi jak mam ubrania jakichś mniej znanych firm :D
OdpowiedzUsuń.
OdpowiedzUsuńdawno daaawno temu pamiętam robiłam zakupu na targu, ale nie było to dla mnie zbyt komfortowe. problem był z przymierzeniem i trzeba było w ciemno kupować. dzisiaj co prawda jak się ciuchy czy buty zamawia z tego typu sklepów https://butymodne.pl/ to też niby w ciemno, ale jak coś nie pasuje to zawsze można zwrócić co jest dużo bardziej komfortowe
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawie napisane. Super wpis. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńI na targu można znaleźć perełki, najważniejsze to szukać okazji:) Ja nie mam z tym problemu, szczególnie z zakupami internetowymi. Mam kilka swoich sprawdzonych miejsc na zakupy. Sprawdźcie sobie tak może outlet odzieżowy www.outletessi.pl i ich ciuchy z górnej półki.
OdpowiedzUsuń