czwartek, 16 lutego 2017

Ciuchy i akcesoria z ... targu miejskiego!

Nauczono mnie żyć oszczędnie. Niczego w życiu mi nie brakuje, mam ładne ciuchy, kosmetyki, sprzęty elektroniczne, swój ukochany pokój... Jednak moi rodzice nie zarabiają zbyt wiele, a że jestem na ich utrzymaniu, nie mogę, a wręcz głupio mi prosić o bardzo drogie rzeczy lub wysokie kieszonkowe. Chyba jak każda dziewczyna uwielbiam raz na jakiś czas poszaleć na zakupach i szczególnie dzieje się to na promocjach lub na targu miejskim. I nie, nie wstydzę się tego ani trochę, bo niby czego? Jednak wiem, że niektórzy krzywo patrzą na takie miejsca, a ciuchami stamtąd wręcz gardzą.


Chciałabym Wam przedstawić kilka moich przemyśleń na temat tego miejsca jak i plusów oraz minusów.

  • Z tego co zauważyłam, ciuchy na bazarku są IDENTYCZNE jak na wielu stronach internetowych, a na dodatek tańsze! Na przykład - moją kurtkę zimową kupiłam na bazarku za 150zł, w sklepie internetowym znalazłam taką samą za 200 zł plus koszty przesyłki. Ciuchy z internetu jak i z targu przeważnie pochodzą z tych samych hurtowni. Oczywiście zależy o jakich sklepach mówimy. 
  • Odzień na targu jest najróżniejszej jakości! Ceny spodni wahają się od 10 do 100zł, a z tym wiąże się ich jakość. Ja swoje kupuję za 50 - 70zł u Polskich sprzedawców i jestem mega zadowolona. Ciuchy trzymają się nawet rok! Nie barwią, są wygodne, wytrzymałe. Podczas promocji w galeriach szukałam spodni. Były one naprawdę tanie, jednak ich stan mi nie odpowiadał - sztywne, mało oryginalne, dziwne rozmiary. Te, które ja kupuję są świetne. Polecam spodnie z GOODIES oraz LAULIA. Materiał jest wytrzymały i rozciągliwy ( ale nie przypomina legginsów).
  • Idąc na bazarek za małe pieniądze mogę kupić dosłownie wszystko - ciuchy, bieliznę, owoce, dywan, ręcznik, latarkę i sto innych rzeczy . Jest to korzystne dla naszego czasu. 
  • MINUS, chyba jedyny - przymierzanie ciuchów w takich miejscach to lekki problem. Oczywiście zależy to od stoiska. Spodnie najczęściej mierzone są w dużych samochodach lub pomiędzy parawanami. Jest to uciążliwe w zimę. Ale jak ktoś chce zaoszczędzić... Niektórzy dbają o klientów i kombinują jakieś miejsca gdzie można coś przymierzyć.
Zobaczcie jakie perełki ja posiadam z targu miejskiego.

SPODNIE






Spodnie, które widzicie na zdjęciach są z targowicy. KOCHAM JE! Kupione tydzień temu. Mimo tego, że mam 160 cm wzrostu idealnie pasują. Sięgają nad kostkę, są postrzępione. Przylegają do ciała, nic nie odstaje, mają wysoki stan, a na dodatek materiał jest bardzo elastyczny, nie krępuje ruchów. 
Kosztowały 50zł!

TOREBKA



Używałam jej całe lato. Mieściły się w niej perfumy, podstawowe kosmetyki, szczotka telefon.  Jej stan jest nadal idealny. Żadnych przetarć, rys, wystających nitek. Jest naprawdę porządna. Kosztowała 35 zł!

SPODENKI


Często chodziłam w nich w lato i czuję, że przechodzę i kolejne wakacje. Stan pozostał bez zarzutu. Kupione za 50zł, przy czym bardzo podobne widziałam na galeriach za około 100 zł.

Takich rzeczy mam oczywiście w szafie więcej! A wy co sądzicie o zakupach odzieży na targowicy? 



Udostępnij ten wpis

63 komentarze :

  1. Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy muszą mieć wszystkie markowe ubrania z Galerii Handlowych czy z Internetu. Kupowanie w sieciówkach to straszne przepłacanie. Nie jestem hipokrytką - również tam kupuję, ale nie widzę nic złego kupować ubrań z secondhandów, czy właśnie takich targów.

    Genialne są te spodenki!
    Pozdrawiam i obserwuję,
    ~ Ivami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie takie samo zdanie. Również kupuję raz na jakiś czas markowe rzeczy i pewnie gdybym miała więcej pieniędzy robiłabym to częściej. Postem chciałam pokazać, że nie ważne skąd mamy ciuchy, ważne aby dobrze się nosiły i się podobały :)

      Usuń
  2. Piękna koszula, super w niej wyglądasz! :* Właśnie dotarło do mnie, że nie mam ani jednej koszuli w kratę :)!

    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Targ to żaden wstyd, wręcz przeciwni! Cenie sobie ludzi, którzy nie krępują się o tym mówić bo w bardzo prosty sposób oszczędzają. Targ posiada każde miasto, towar różnego rodzaju. Czy to spodnie, bluzki, kurtki czy artykuły domowe - wszystko można tam kupić w bardzo dobrych cenach :)
    Podobają mi się spodnie, torebka i spodenki i NIGDY nie powiedziałabym, że kupione na targu bo widać że naprawdę są dobrego materiału :)

    Może wspólna obserwacja? Daj znać :*
    Pozdrawiam! :)
    ~ coosure

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja kupuję ubrania i na targu i w osiedlowym butiku i w różnych innych miejscach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja wszędzie kupuje ubrania i w sh i sieciówkach na targu rzadko ponieważ nie lubie tej atmosfery np krzyków i nie ma gdzie przymierzyć ubrań ;)
    http://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczerze mówiąc wolę lumpeksy od targów, bo jednak wydaje mi się, że są tam ubrania dość słabej jakości, a wcale nie tak tanie. Za mniej niz 50zl czy 70zl można kupić ubrania super jakości np w h&m albo stradivariusie na promocji, a w lumpeksach, do 15zl znajdzie się masę rzeczy z np zary, Tommy Hilfigera etc. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mega podobają mi się spodenki! :)
    http://uglyographyy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. ja za jeansy nigdy nie dałam więcej niż 70 zł, bo uważam, że są takiej samej jakości, jak te, które są w sieciówkach, gdzie często kosztują jeszcze raz tyle. ja bardziej od zakupów na targu wolę poszaleć w SH;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja czasem na swoj targ czy bazarek zaglądam i jakoś nie mam z tym problemu. Oczywiście można znaleźć kiepskie rzeczy, ale ja już mam swouch sprawdzonych sprzedawców ;) a co do kupowania spodni w takich miejsach, jak mamy zamair je kupić to tego dnia warto założyć spódnice i jest dużo łatwiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja również często kupuję ubrania na targu :) Można tam upolować naprawdę fajne rzeczy za niewielkie pieniądze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na targu można znaleźć naprawdę fajna ciuszki i dodatki:) bardzo podoba mi się ta torebka:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja lubię kupować na targach/bazarkach czy nawet w ciuchu. Mozna tam zdobyć fajne ciuchy za małe pieniądze:) Dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudne zakupy :) Piękna torebka :)

    http://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Też zdarza mi się kupić coś na ryneczku;) czasami nawet rzeczy lepszej jakości niż w sklepach.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak mi się coś spodoba to kupuję niezależnie czy to markowe czy z lumpa :) Pięknie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  16. spodenki super;D moim zdaniem nie warto płacić tyle kasy za metke. nawet jeżeli ubranie jest wytrzymalsze to i tak się w końcu znudzi.:)

    grlfashion.blogspot.com
    Zapraszam ;* odwdzięczam się za każdą obserwację :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Spodnie bardzo fajnie się prezentują :) Co do przymierzania - duże miasta mają chyba taką przewagę, że tam stoiska na targu są w halach i jest trochę łatwiej, u mnie w okolicy funkcjonuje też centrum handlowe ptak, gdzie wystawiają się chyba bezpośrednio producenci ;) Rzadko tam zaglądam, ale zdarza mi się :) i jak coś wpadnie mi w oko, to nie ma znaczenia, czy ma metkę, czy nie. Ostatnio na targu kupiłam czarną koszulkę oversize z pięknym, czerwonym haftem :) Obserwuję i pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię te nieco droższe marki, na pewno jeżeli chodzi o torebki i koszule. Ale no nie przesadzajmy, moja szafa nie składa się całkowicie z ubrań po "milion pesos". Takie targi uwielbiam i często odwiedzam (szczególnie w lecie). Można tam wyhaczyć naprawdę fajne perełki. Ja no. bardzo lubię kupować sukienki "na jedno wyjście" w takich miejscach - zazwyczaj są to kreacje na wesela, urodziny, komunie i chrzty. Nie dość, że większość jest ładna i porządna, to jeszcze ceny są bardzo niskie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "no" z kropką przed "bardzo" nie powinno tam być. Wcięło się jakoś chamsko :P

      Usuń
  19. Ale świetne rzeczy udało Ci się kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja często kupuję na bazarkach :D A torebki to już w ogóle najchętniej tam ;) Twoja torebeczka cudna ;) Właśnie stwierdzam, że takiej potrzebuję :D
    Obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. W galerii większość ubrań to badziewie ,producenci stawiają na ilość zapominając o jakosci☺Nie przywiązuje wagi do metek, ubranie musi mi się podobać.Uwielbiam SH i bazarki, tam dopiero można coś ładnego wynaleźć. Torebka bardzo mi się podoba☺

    OdpowiedzUsuń
  22. Swego czasu gdy mieszkałam gdzie indziej i nie pracowałam często chodziłam na tego typu zakupy.Nauczyła mnie tego mama-gdy byłam mała zabierała mnie tam.Tam naprawdę mają dobre i fajne rzeczy i tanie. Jak tylko wyprowadziła się i zaczełam zarabiac to ani mi się nie chciało ani czasu nie miałam na takie zakupy.Ale coraz częściej myśle o powrocie:D
    pozdrawiam
    body-and-hair-girl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak byłam młodsza to chodzilam, czasem można znaleźć coś fajnego w niskiej cenie
    Torebka jest super :)

    >> VANILLIA96.BLOGSPOT.COM <<

    OdpowiedzUsuń
  24. + muszę dodać, że Twój blog wygląda cudnie <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetne rzeczy, szczególnie spodnie z wysokim stanem <3 Ja z kolei jestem fanką zakupów w SH i mam stamtąd wiele ubrań w śmiesznych cenach, często udje mi się też coś wyhaczyć na vinted. U mnie na bazarku niestety strasznie się cenią, ceny niewiele niższe niż w sieciówkach także rzadko tam zaglądam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Te jeansy wyglądają świetnie <3 prawdziwe perełki

    -------------------------
    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale z Ciebie jest chudzina ;) śliczne ubrania ;*

    OdpowiedzUsuń
  28. Uh widzę kolejną zmianę wyglądu bloga, chyba lubisz zmiany :D
    Mnie też rodzice wychowali, że nigdy mi niczego nie brakuje. Również mam ładne ciuchy i swój pokój. Czasem na mieście znajdę wiele ciekawych ubrań, w dodatku w dużo niższej cenie niż w firmowym sklepie.
    Ładną masz tą koszulę jak i krótkie spodenki. Uważam, kupowanie w takich miejscach to nic złego, a wręcz przeciwnie - można znaleźć tam coś naprawdę wartościowego :)
    Pozdrawiam i życzę miłego dnia :) !
    Diamentowe myśli - klik

    OdpowiedzUsuń
  29. Spodnie super, lubię takie z "wyższym stanem" ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  31. Mi to akurat nie robi skąd ktoś ma ubranie ;D Jestem w podobnej sytuacji i też nie lubię prosić rodziców o jakieś dodatkowe pieniądze. Kupuję głównie na przecenach. Np. ostatnio kupiłam jeansy z wysokim stanem w pull&bear za 20 złotych gdzie ich cena regularna wynosi ponad 100.
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  32. Spodnie genialne! :) Bardzo podoba mi się Twoje podejście... jest zdrowe ;) A ludzie, którzy wzbraniają się przed kupowaniem w sh / czy też na targach... są po prostu mało inteligentne i zacofane ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Boskie rzeczy <3 spodnie są mega!
    kmmbffl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie mam nic do bazarów, ale kiedyś jak tam kupowałam to ubrania były raczej gorszej jakości :( Może miałam prostu pecha i źle trafiłam, ale mimo wszystko za te ceny które podajesz mogłabyś spokojnie kupić sporo fajnych rzeczy w galerii, w sklepach typu H&M, Reserved czy New Yorker. Jakoś jest inna i dłużej się nie niszczą tj. nie kulkują ani nie prują :)

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetne perełki, szczególnie torebka mi się podoba :)
    Już dawno nie byłam na targu :)

    OdpowiedzUsuń
  36. dla mnie metka nie ma znaczenia, chociaż kupuje również rzeczy droższe, ale mam też sporo ciuchów z lumpów itp. :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Naprawdę świetne rzeczy.Ja także mam parę rzeczy z targu i ani trochę nie różnią się jakościowo od tych z galerii.

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo fajne rzeczy kupiłaś :)
    Obserwuję :)

    http://niemoznamiecwzyciuwszystkiego.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja również lubię spodnie z targu, gdyż tam łatwiej mi dopasować mój rozmiar, ponieważ mam zaledwie 164cm wzrostu. W sklepach spodnie są na nogi dla modelek. Wysokich i mega szczupłych.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie
    http://wersonworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. Kiedyś zawsze kupowałam na targu, ale z czasem to się zmieniło, bo ceny praktycznie niewiele różnią się od tych w CH. A z jakością wszędzie różnie bywa. Widzisz, mnie udało się dorwać ostatnio wspaniałą kurtkę na przecenie w Mohito z 270 na 130 zł! :) Dlatego nie chodzę po targach, bo ceny są naprawdę porównywalne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że w większych galeriach to fakt. W moim mieście galeria jest niewielka, więc sklepy również nie oferują szerokiego asortymentu. Ciężko jest naprawdę kupić coś tańszego i porządnego. Oczywiście mam kilka rzeczy z galerii, które kupiłam już 3 lata temu, a do dziś są w stanie nienaruszonym! Wydaje mi się, że to zależy od szczęścia. Czasem produkt za 200 zł może zniszczyć się szybciej niż ten za 20 :)

      Usuń
    2. Masz rację, zgadzam się. :) Sama pochodzę z małego miasta gdzie galeria jest bardzo uboga o towar i sklepy, ale wyemigrowałam i mam dostęp do większych galerii i jest sporo łatwiej. ;) Dlatego napisałam, że już nie bywam na targu, bo w zasadzie nie mam takiej potrzeby. Aczkolwiek wciąż mam niektóre rzeczy z targu, które są w dobrym stanie i gdybym przebywała w rodzinnym mieście, gdzie nie mam dostępu do tylu galerii, to zapewne chodziłabym tam od czasu do czasu na zakupy. :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  41. Fajne te spodnie ;D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. Na targu często można znaleźć fajne rzeczy ^^ Faktycznie dużym minusem jest to, że nie ma często gdzie tych ubrań przymierzyć. Spodnie są świetne ^^ Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  43. koszula i czarna bluzka są świetne

    OdpowiedzUsuń
  44. na targu można wyhaczyć wiele perałek ;) tylko trzeba się przełamać
    dołączam do obserwatorów :* buziaki!
    kreconowlosaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  45. Spodnie boskie, też chcę takie kupić, gdy zrzucę trochę ciążowych kilogramów. Uwielbiam wysoki stan <3
    Na targu często kupuję ciuchy. I to właśnie o nie najczęściej pytają mnie inne kobiety :D W sieciówkach oraz przez internet także kupuję, liczy się to czy coś mi się podoba i jakiej jest jakości a nie jaką ma metkę.

    OdpowiedzUsuń
  46. Witam, dziękuję za odwiedziny u mnie! Szybka Jesteś :)

    Co do zakupów na wszelkiego rodzaju rynkach, targach, targowicach, jestem na TAK! :)
    Szczególnie torby i spodnie można tanio wyhaczyć :)
    Twoje łupy również super :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Uwielbiam tego typu targi! Czasem też uda mi się znaleźć perełki, których na pewno nie dostałabym w popularnych sieciówkach :)
    MÓJ KANAŁ NA YT
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  48. Faktycznie świetne rzeczy! Warto sobie znaleźć jakieś fajne miejsca, gdzie zawsze znajdziemy coś dla siebie i to w dobrej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Spodenki są świetne! Kiedyś na takim targu widziałam właśnie identyczne! Do dziś się zastanawiam, czemu ich nie kupiłam :D
    Pozdrawiam i zapraszam:
    My blog(Click)♥

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja się zakochałam w Twoich skarpetkach <3 i spodnie są też super. Jeśli mam okazję być na takich targach, to też kupuję różne rzeczy. Ale czasami się zdarza, że niektóre ubrania są droższe niż w Internecie

    OdpowiedzUsuń
  51. Świetne ubrania! :) też jestem zdania, że nie warto przepłacać za ubrania i bardzo się wyszukuję różnego rodzaju perełki w lumpeksach bądź kupuje nowe na wyprzedażach i targach :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja w miarę możliwości również kupuję na targach miejskich i mam wtedy o wiele większą zabawę! Fasony i stylizacje są zupełnie odmienne od tych w sieciówkach i wtedy można szaleć ( oczywiście za znacznie niższą cenę)
    Osobiście bardzo dużo podróżuję stąd też bardzo często nie mam możliwości na takie zakupy i jestem zdana na sieciówki lub kompletny minimalizm, aby pomieścić wszystko w 25 kg walizce ;D
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  53. Prawdziwe skarby dorwałaś :)
    Spodnie chętnie bym przygarnęła .

    Zapraszam do siebie .

    OdpowiedzUsuń
  54. Ubrania świetne. Bardzo często nie widać różnicy czy ubranie jest kupione na targu czy w galeri! http://anggiex3.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  55. Na targowiska raczej nie jeżdżę, ale za to kupuję sporo ciuchów "no name" z allegro, więc to podobny klimat :D

    OdpowiedzUsuń
  56. Mam kilkanaście ciuchów z targu i jakoś nie mam z tym problemu :D W sumie do tej pory nie myślałam, że ludzie mogą traktować takie ubrania jako jakieś 'gorsze' - nie rozumiem trochę tego.. Co innego kupować na tz. u mnie 'szmatach' bo tam rzeczywiście dziwi mnie czasami jak można tam grzebać, ale nowe ciuchy? No rozumiem, że niektórzy chcą mieć na metce jakąś tam markę, ale kręci i nie przeszkadza mi jak mam ubrania jakichś mniej znanych firm :D

    OdpowiedzUsuń

Śmiało zostawiajcie w komentarzach linki do swoich blogów!
Jak zaobserwowałaś/eś daj znać - ODWDZIĘCZĘ SIĘ :)

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.