czwartek, 23 lutego 2017

Makijażowo-urodowe fakty #1

Cześć!


Dziś dosyć luźny, mam nadzieję przyjemny post. W końcu udaje mi się stworzyć coś na tygodniu, w końcu mam czas zasiąść przed biurkiem, napisać, zajrzeć na wasze blogi. Sporo myślałam czym by się z wami podzielić. W głowach miałam wiele planów. Uznałam jednak, że napiszę coś o mnie, o moim makijażu, jak to się zaczęło. 
Chciałabym również was zaprosić do tej zabawy! Jestem ciekawa jak to jest z wami, jak wy odpowiedziałybyście na te pytania. 
A więc zaczynajmy...






1. Kiedy zaczęłam się malować?
Maluję się już od dosyć dawna. W wieku 12-13 lat zaczęłam używać podkładu, tuszu do rzęs. Szybko doszedł do tego także eyeliner. Wydaje mi się, że spowodowane to było przebywaniem w towarzystwie starszych osób. 
Kreski robię od dobrych 4 lat. Sądzę, że to ciekawa historia z nimi. Zaczęło się od fioletowego eyelinera od cioci. Kiedyś uważałam, że SPOKO wyglądają takie na pół powieki... W sumie to tu mi trochę oczko opada, tu się załamuje. TAK! ROBIŁAM KRESKI NA PRAWIE CAŁĄ POWIEKĘ RUCHOMĄ... Przy czym ogonek był cieniutki. Nie malowałam wtedy brwi, także efekt był komiczny. 😂


2.  Krótka historia moich włosów?
Urodziłam się z czarną, puszystą główką. W wieku kilku lat do czternastu byłam ciemną blondynką/jasną szatynką. Wszystko zaczęło się zmieniać kiedy popularne stały się szamponetki. Najpierw ciemniejsze brązy, czerwień, czerń. Podczas domowej nudy wpadłam na pomysł zrobienia sobie blond pasemka, a że mi nie wyszło wyglądałam jakbym PÓŁ WŁOSÓW miała brązowych pół żółtych. To i tak nie było złe. Obcięcie sobie samej włosów, a potem przefarbowanie ich na czarno było najgorszą decyzją jaką w życiu podjęłam... Moje włosy przez długi czas wyglądały jak jajecznica. Tu jaśniejsze, tu ciemniejsze. Teraz jestem szczęśliwą posiadaczką sombre!


Tak to mniej więcej wyglądało. W czerwonych byłam zakochana i na pewno kiedyś zafarbuję sobie takie.



3. Typ kosmetyków, których mogłabym mieć nieskończenie wiele, to?
Zdecydowanie szminki. Kocham i chcę wszystkie kolory świata. Róże, czerwienie, fiolety, brązy...Wszystkie są piękne i we wszystkich czuję się dobrze. Moja kolekcja co kilka dni się powiększa, a moim największym marzeniem jest chyba metaliczna, złota szminka.




4. Ulubiony cień do powiek.
Teoretycznie nie jest to cień, a róż! Mimo wszystko używam go i na policzki i na powieki. Ma cudowny brzoskwiniowo-różowy odcień, w którym jestem zakochana. Do oczu nadaje się na co dzień, jest bardzo delikatny i długo się utrzymuje. Nie jest to kosmetyk przeznaczony do tego, ale sprawdza się lepiej niż niejeden cień! Polecam.


5.Czy wiążę swoją przyszłość z makijażem?
Tak! Poważnie o tym myślę. Kocham to i to chyba jedyna rzecz, do której mam zapał i trochę pojęcia. Malowałabym cały cień z uśmiechem na twarzy. Męczę mamę i chłopaka, żeby byli moimi "modelami" i pozwolili się malować. Owszem, chłopak raz się zgodził, ale mimo wielu próśb nie mogę go nakłonić kolejny raz.
W wakacje planuję więcej ćwiczyć, zapisać się na kursy i złożyć podanie do szkoły wyższej na kosmetologię. Myślę, że trochę optymizmu, wiary w siebie, ciężka praca i wszystko może się udać!

                                                                                                                                                                  

Udało mi się nawiązać drugą współpracę! Z tego okazji mam dla was kupon na -10% 
Polecam! Sklep ma świetne, niedrogie rzeczy. Czas oczekiwania na przesyłkę wynosi od 3-5 tygodniu. Dostawa jest darmowa.

http://www.enjoyours.com/?src=WEL10

Udostępnij ten wpis

48 komentarzy :

  1. Przepięknie wyglądałaś w czerwonych włoskach! Życzę Ci dużo szczęścia w dostaniu się do wyższej szkoły na kosmetologie, robisz cudowne makijaże :)
    pozdrawiam,
    kmmbffl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna kolekcja pomadek;) I powiem Ci, że też często stosuję róż jako cień do powiek;) Dobrze mieć pasję, która jest pracą, więc oby Twoje plany się powiodły;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna zabawa, która pozwala jeszcze lepiej poznać autora bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasem ludzie się dziwią, że nakładałam podkład w wieku 12 lat, ale jak widać nie jestem sama! :D
    Twoje włosy dużo przeszły, ale teraz bardzo mi się podobają <3
    MÓJ KANAŁ NA YT
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna zabawa, chętnie się dołączę :)
    Gratuluję współpracy :)
    Pozdrawiam,
    My blog(Click)♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Czerwone włoski ładne :D

    grfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zaczęłam się malować w gimnazjum choć to był podkład i tusz czasem eyeliner ale nic mocnego :P


    >> VANILLIA96.BLOGSPOT.COM <<

    OdpowiedzUsuń
  8. great post,dear! <3
    I follow you please follow me back!

    anastasjastyles.blogspot.ba <------- new post

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też byłam maniaczką szamponetek! :D
    W wieku 13 lata zaczęłam malować włosy na czerwono haha
    Super post, troszkę inny :p

    Pozdrawiam, Podkowaa ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow!! Soo beautiful!! Very good products ... I follow you now on GFC, I wait back in to my blog.
    Love,
    Blog: www.newoutfitfashionblog.blogspot.ba
    Facebook: www.facebook.com/New-Outfit

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajnie wyglądałaś w czerwonych włosach :)

    https://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Czerwone włosy bardzo Ci pasowały :) Ja 2 lata temu zrobiłam sobie włosy a'la kucyk pony :d różowo-niebiesko-fioletowe :D mieszkam na wsi więc ludzie mnie o mało wzrokiem nie zjedli ale co tam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. O tak, również kocham szminki. Ja może nie czuję się dobrze w wielu kolorach, ale w odcieniach nude/bronz mogłabym kupować ich pełno :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czerwony kolor od zawsze chodzi mi po głowie, ale nie zaryzykuję :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja zaczęłam malowanie od gimazjum, czyli tak mniej więcej tak ty :) Kreski od 4 lat? Ja dopiero tak właściwie od teraz, a i tak jeszcze nigdy nie wyszłam w nich poza dom, na razie ćwiczę. Kreski na całą powiekę haha :D Zazdroszę czupryny po urodzeniu, ja włosów nie miałam prawie wcale, tak właściwie to byłam łysa :) Czewone włosy miałas przepiękne! Zawsze chciałam przefarbować, ale chyba nie odważyłabym się na taki kolor. U mnie z ulubionymi kosmetykami także byłyby chyba szminki! Świetny post, dodawaj częściej takie jak ty to nazwałaś ''luźne'' :) Malowanie wychodzi ci rewelacyjnie.

    Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru!
    Diamentowe myśli - klik


    OdpowiedzUsuń
  16. Pasowały ci te czerwone włosy. Miały bardzo ładny odcień!
    http://anggiex3.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  17. Też kocham szminki a najbardziej płynne matowe pomadki :)

    Biblioteka urody - spis blogów kosmetycznych

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja zaczęłam malować się w 3 klasie gimnazjum i był to jedynie tusz do rzęs, od liceum nałogowo właśnie wkręciłam się w robienie kreski eyelinerem ;) Na włosach zawsze u mnie dominowały czerwienie, chciałam przejść do jasnego brązu ale skończyłam ostatecznie na rudych i nie żałuję. A Tobie w aktualnych włosach bardzo ładnie :) I też uwielbiam pomadki! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też mam tak ze szminkami, coraz więcej mi się ich gromadzi w szufladzie, a wciąż mogłabym mieć więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja też robiłam te okropne wielkie kreski i brak brwi hahah. Teraz staram się delikatnie malować oczy, bo mam opadającą powiekę i kompletnie nie radze sobie z malowaniem, więc zawsze rzęsy, jakiś delikatny cień w kącikach i czasem cieniutka kreska. Mega zazdroszczę dziewczyną, które nie mają takiego problemu, albo potrafią to zatuszować c:

    OdpowiedzUsuń
  21. Szybko zaczęłaś się malować :D A czerwone włosy mega <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawy post, czekam na kolejne :)
    Pozdrawiam i zapraszam! ♥
    http://marianna-pisze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. świetny post, ja również mam słabość do produktów do ust, ostatnio polubiłam matowe pomadki ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wcześnie zaczęłaś się malować, albo ja bardzo późno :p ja mogłabym mieć wszystkie kolory laloeru do paznokci i chociaż połowy nie używam to lubię je zbierać :-D

    OdpowiedzUsuń
  25. You look great!
    NEW BLOG ! please follow me : YOUNG BLOG

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja też lubię makijaż, jednak całkowicie nie wiąże z nim mojej przyszłości... Fajny pomysł na post :)

    Pozdrawiam ♥,
    MADEMOISELLE BLOG

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja zaczęłam malować się w wieku 17 lat :) Dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Również jestem pomadkoholiczką! :D podobno to się jakoś leczy... ale jak? Kiedy wszystko na sklepowych półkach kusi :D
    Za Twoje dążenie do spełnienia marzenia oczywiście z całego serca trzymam kciuki. Jeśli się czegoś chce to można to osiągnąć! Choćby wszyscy dookoła uważali inaczej to nasze życie zawsze pozostanie naszym, jest tak krótkie, że nie warto zawracać sobie głowy i tracić czasu na słuchanie gadania, które ma służyć jedynie podcięciu nam skrzydeł ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja zaczęłam się malować dopieror w zeszłym roku. Dopiero wtedy odkyłam, że brwi potrafią zmienić całą twarz 😂

    OdpowiedzUsuń
  30. Trzymam kciuki, żeby się udało! Ciekawy post. Ja nigdy nie malowałam się dużo i teraz także, nie potrzebuje dużo makijażu na co dzień.

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń


  31. Uwielbiam Twojego bloga!
    Obserwuję i liczę na rewanż :)

    Za komentarz do posta odwdzięczam się trzema komentarzami :)

    http://www.sandrakopko.com/2017/02/snowy-fur.html

    OdpowiedzUsuń
  32. tez uwielbiam wszystkie szminki, pomadki mam bzika na ich punkcie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja też zaczęłam się wcześnie malować :) Ale jakoś tak nie chciałabym malować kogoś innego, nie kręci mnie to :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Całkiem ciekawie u Ciebie, z miłą chęcią zaobserwuję również Ciebie,
    buziaki :) :*

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetne fakty na temat twojego makijażu. Kocham czytać takie posty Obserwuję:)

    Zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  36. ja kocham szminki, bardzo wczesnie zaczęłaś przygodę z makijażem :)
    pozdrawiam
    http://weera-blog.blogspot.com/
    obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  37. Super pomysł na post, może też zrobię go kiedyś u siebie! :D Moja przygoda z makijażem, też zaczęła się od kresek ahha :D
    ZAPRASZAM DO MNIE, KLIK

    OdpowiedzUsuń
  38. Great post! I like how you looked with red hair! :)
    You're blog is amazing! I'm following you now.
    Hope you'll follow me too.
    Kathy's delight / Instagram

    OdpowiedzUsuń
  39. swietna zabawa ;3 mysle, ze moge sie do niej przylaczyc ;p
    ja sama chce zaglebic swoje techniki makijazu, by wreszcie umiec sie malowac :D

    nowy post!
    http://justemsi.blogspot.com/2017/02/red-marine.html

    OdpowiedzUsuń
  40. Fajny tag ;D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  41. Ślicznie wyglądałaś w tych czerwonych włosach. Ja zaczęłam się malować dużo później bo w 2 klasie gimnazjum i był to tylko tusz.

    OdpowiedzUsuń
  42. też myślę poważnie o makijażu. Zastanawiam się nad zrobieniem jakiegoś kursu :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ale ty masz duże oczy <:
    Biedny ten Twój chłopak :D

    OdpowiedzUsuń

Śmiało zostawiajcie w komentarzach linki do swoich blogów!
Jak zaobserwowałaś/eś daj znać - ODWDZIĘCZĘ SIĘ :)

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.