Ponad 90% ludzkości żyje w zanieczyszczonym środowisku. Brzmi to przerażająco. Nieustannie jesteśmy narażeni na szkodliwe czynniki - dym, spaliny, smog, klimatyzacja, promieniowanie UV. W dużej mierze mają one wpływ na proces starzenia się skóry, bo aż w około 80%. Przez kontakt z nimi cera staje się poszarzała, traci blask, pory zostają zamknięte, a zmarszczki zaczynają być coraz bardziej widoczne.
Dlatego jeśli tylko możemy pomóżmy sami sobie, pomóżmy środowisku!
Dziś chciałabym przedstawić Wam serię Elixir Jeunesse. Głównym składnikiem aktywnym tej gamy jest Aphloia - roślinka rosnąca na Madagaskarze. Co jest w niej tak niezwykłego? Ma ona zdolność do regeneracji, potrafi przetrwać w trudnych warunkach oraz poradzić sobie z niekorzystnymi czynnikami środowiska takimi jak zanieczyszczenia powietrza, wysoka temperatura, promieniowanie UV.
DEMAKIJAŻ
ŻEL MICELARNY
Uwielbiam go. W porównaniu do płynów micelarnych o wiele lepiej usuwa makijaż, nawet ten mocny. Świetnie radzi sobie z mascarami i eyelinerami. Żelowa konsystencja sprawia, że nie wylewa się go zbyt wiele, a żel o wiele wolniej wchłaniany jest przez wacik niż woda. Usuwam nim zarówno makijaż oczu jak i twarzy. Nie podrażnił mnie, a ostatnio moja cera jest dosyć wymagająca, często się czerwieni i piecze w kontakcie z niektórymi produktami.
SERUM
Po co tak w ogóle to serum? Czy nie obyłoby się bez niego? - Takie pytanie często zadają mi klientki i muszę przyznać, że przez długi czas również się nad tym zastanawiałam.
Serum ma bardziej skoncentrowane składniki aktywne niż krem, lżejszą konsystencję przez co przenikają one głębiej do naszej skóry niż kremy, których głównym zadaniem jest nawilżenie, ochrona, ukojenie skóry.
Silnie skoncentrowany ekstrakt z Aphloi odbudowuje skórę, lekko nawilża ale przede wszystkim zabezpiecza ją przed przedostaniem się do jej warstw oraz osiadaniem na niej zanieczyszczeń, szkodliwych czynników. Po jego nałożeniu mam wrażenie, że skóra oddycha, odpoczywa po ciężkim dniu, gdyż jest nieustannie narażona na smog, spaliny, klimatyzację.
Tego produktu używam wyłącznie na noc. Jednak pod makijaż kompletnie się u mnie nie sprawdza - roluje się, sprawia, że makijaż się "ślizga".
KREM NA NOC

Jednakże konsystencja kremu jest cudowna. Delikatna, żelowa, szybko się wchłania, przez co włosy nie lepiły mi się do twarzy podczas snu. Kosmetyk jest bardzo wydajny, niewielka ilość wystarcza by pokryć nim całą twarz.
KREM NA DZIEŃ
Na szczęście przy jego używaniu nic złego mi się nie dzieje. Brakuje mi kilku dni aby skończyć ten produkt. Jestem z niego naprawdę zadowolona. Świetnie spisuje się jako baza pod makijaż. Posiada lekką, żelową konsystencję dzięki czemu momentalnie się wchłania, zostawiając jedynie delikatną warstwę, która chroni naszą skórę przed nadmierną utratą wody oraz działa jako bariera ochronna - nie pozwala złym czynnikom środowiskowym przedostać się do warstw naszej skóry. UWAGA! Nie jest to tłusta warstwa, więc spokojnie. Również posiadaczki skóry tłustej, z niedoskonałościami mogą używać tego kremiku.
Lubie produkty YR, ale uważam, że jednak, nie są warte swojej ceny. Są średnie, a ceny troszeczkę zawyżone, urzeka mnie za to ich zapach :) Taki delikatny, naturalny <3
OdpowiedzUsuńBardzo lubię kosmetyki YR, tej serii nie miałam okazji używać
OdpowiedzUsuńCiekawa ta seria :)
OdpowiedzUsuńCiekawa seria nie miałam okazji jej uzywać, może się skusze przy okazji następnych zakupów.
OdpowiedzUsuńMają ładną szatę graficzną :) Ostatnio polubiłam żele micelarne :)
OdpowiedzUsuńCiekawa seria i bardzo ładnie się prezentuje
OdpowiedzUsuńIntrygująca seria. Fajnie, że jesteś zadowolona :)
OdpowiedzUsuńMega ciekawe kosmetyki, czytałam już o nich nie jedną wzmiankę, ale jeszcze nie miałam okazji wypróbować :) Super post!
OdpowiedzUsuńbuziaki!
teddyandcrumb.blogspot.com
Niestety bardzo rzadko używam produktów tej marki :( Jak już tak się stanie to przeważnie mi się nie sprawdzają. MÓJ BLOG
OdpowiedzUsuńWszystko brzmi tak bardzo ciekawie, a ja nigdy nie używałam produktów tej marki:/
OdpowiedzUsuńObserwuję i przesyłam buziaki, https://kolorowazuzita.blogspot.com :*
Trochę jestem do tyłu z ofertą Yves Rocher, nie wiedziałam nawet, że mają taką serię.
OdpowiedzUsuńZa to w swoich zapasach mam całą serię Oxygen Detox z Mincer Pharma.