niedziela, 9 kwietnia 2017

Olejek do ust AA WILD BERRY



Jak wam minął weekend? 😁 U mnie za TRZY TYGODNIE koniec roku szkolnego, tylko sześć dni nauki i matura, a potem wakacje.  Z jednej strony bardzo się cieszę, bo przede mną coś zupełnie nowego, nowa droga, nowy start, dorosłe życie. Natomiast z drugiej strony boję się matury i tego co będzie po niej. Ehh jak ten czas szybko mija. Niedawno była zima... No właśnie zima, która wyrządziła mojej urodzie trochę krzywd.  Powoli doprowadzam się do porządku. Niestety moje ręce, skóra, usta i paznokcie są bardzo zniszczone. Poprawka - usta były. Kilka dni temu otrzymałam olejek do ust z AA. Wypełniłam ankietę, odpowiedziałam na kilka prostych pytań i udało się!


Jakie były moje usta?

Suche, popękane, widoczne odstające skórki. Przegryzałam je, skubałam, co powodowało nawet rany. Matowe pomadki jeszcze bardziej pogarszały sprawę. Brzydko to wyglądało.



Olejek trafił do mnie ponad tydzień temu. Jeszcze tego samego dnia zaczęłam go namiętnie używać. Jego wielkim plusem jest przepiękny, owocowy zapach. Mogłabym go wąchać i wąchać cały dzień. Jego woń nie jest męcząca i drażniąca. To sama przyjemność czuć go po nałożeniu. Przypomina mi malinową mambę. Coś pięknego!



Kosmetyk ma wygodny aplikator, dzięki któremu nakładamy na nasze wargi odpowiednią ilość produktu. Co ciekawe olejek nadaje naszym ustom ładny, lekko czerwony kolor i błysk. Przez to trzeba uważać przy nakładaniu, ponieważ jego złe roztarcie i nierówne nałożenie może nieciekawie wyglądać. Ja po prostu palcem delikatnie wmasowuję go w usta. Wygląda naprawdę fajnie.




Różnicę czuć już po pierwszym użyciu. Usta są gładkie i wyraźnie nawilżone. Po tygodniu pozbyłam się większej ilość ranek i skórek. Myślę, że jeszcze kilka dni i moje wargi będą przyciągać uwagę!

Skład:
Paraffinum Liquidum, Hydrogenated Styrene/Isoprene Copolymer, C10-30 Cholesterol/Lanosterol Esters, Hydroxystearic/Linolenic/Oleic Polyglycerides, Octyldodecanol, Caprylic/Capric Triglyceride, Ethylhexyl Stearate, Pentaerythrityl Tetraisostearate, Cera Microcristallina, Tocopheryl Acetate, Persea Gratissima Oil, Oleic/Linoleic/Linolenic Polyglycerides, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Rubus Ideaus Fruit Extract, Vitis Vinifera Seed Oil, Bisabolol, Helianthus Annuus Seed Oil, Glycine Soja Oil, Bixa Orellana Seed Oil, Tocopherol, PEG-8, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Propylene Glycol, Sorbitan Oleate, Aroma, CI 17200, CI 45410.

Olejek powinno zużyć się w ciągu trzech miesięcy od jego otworzenia.
Udostępnij ten wpis

40 komentarzy :

  1. Potrzebuje własnie takiego produktu :) Tez mam problem z suchymi skorkami

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadam za płynnymi produktami - kleją się do włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam go ale jeszcze nie używałam :) czeka na swoją kolej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli chodzi o olejki do ust jestem wierna marce Clarins:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię takie kolorki, fajnie że olejek się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super! Gratuluje wygranej. Moje usta po zimie również są w opłakanym stanie... Lecz nie rozstaje się od balsamów do ust :) U Ciebie widać efekt, nawet przy pierwszym nałożeniu olejku. Nigdy wcześniej nie słyszałam o olejku tej marki :)

    pozdrawiam, Podkowaa

    OdpowiedzUsuń
  7. Super produkt :) Kolorek nadaje ładny.
    http://Gingerheadlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzeczywiście produkt spisał się rewelacyjnie ! Usta masz jak nowe. :)
    Co do klarownych rzeczy, polecam wazelinę. :)

    http://stylistfashioon.blogspot.com/2017/04/koronka-nie-tylko-w-postaci-bielizny.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi także zima uczyniła trochę krzywd. Szczególnie z ustami i z cerą. Ten produkt wydaje się naprawdę dobry.

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajny efekt :) Musze go zakupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też nie mogę się doczekać końca kwietnia, ale zarazem strasznie się boję tej matury...
    Olejek wygląda bardzo ładnie na ustach :)
    Pozdrawiam :) Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  12. Trzeba przyznać, że efekt na ustach jest śliczny :)!

    OdpowiedzUsuń
  13. Najważniejsze, że wyleczyłaś te ranki! Produkt wydaje się godny uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jak dla mnie najlepszy jest olejek Clarins, ale bardzo dobrze sié równiez u mnie sprawdza ten od Gosh :) obecnie mam tez olejek z Eveline, ale jest taki sobie...

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak wygląda sprawa cenowo? Bardzo mnie do niego zachęciłaś

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawy produkt :)
    Uwielbiam kosmetyki do ust.
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. przyglądałam mu się, jak byłam ostatnio w rossmannie i mnie kusił, a po Twojej recenzji wiem, że muszę go mieć :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Przy całej mojej miłości do przeróżnych pomadek i kosmetyków do ust, chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nice post! Love the lipsticks! :)

    Regards!

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam do czynienia z tym produktem :)
    Zapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)

    veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Łaaaaadnie :D Nie spodziewałam się takiego ładnego efektu

    OdpowiedzUsuń
  22. a mnie najbardziej kusi ten zapach :D uwielbiam wszystko, co pięknie pachnie i myślę, że polubiłabym się z tym olejkiem :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Ależ ma piękny kolor! Chętnie bym go sprawdziła, w chwili obecnej używam podobnego kosmetyku marki Clarins :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ogólnie nie mam problemów z ustami od bardzo dawna, ale widzę że faktycznie olejek pomaga :) A co do matury - nie stresuj się :* bo może być jeszcze gorzej. Podejdź do tego na luzie, a wiem co mówię bo maturę mam już za sobą ☺

    OdpowiedzUsuń
  25. Zazdroszę, że już niedługo kończysz swoją przygodę ze szkołą. Znając moją uczelnie to dopiero początek lipca... Jeżeli chodzi o błyszczyk to daje fajny,naturalny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Brzmi ciekawie :D w ten zainwestuję :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo ładnie wygląda na ustach :) Ja mam wersję żółtą, ale czeka w zapasie ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. ja mam wersję żółtą, ale jeszcze czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Efekt mi się podoba, ale obawiam się, że włosy będą się kleić :)

    OdpowiedzUsuń
  30. No podoba mi się ten produkt.
    Musi się znaleźć w mojej kosmetyczce. =)

    OdpowiedzUsuń
  31. Efekt super no i bardzo ładnie wygląda na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  32. świetny efekt!
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Efekt po nałożeniu olejku jest naprawdę świetny! Ja też w tym roku piszę maturkę, więc powodzenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Całkiem fajnie wygląda. Ja też miałam tak zniszczone usta jak Twoje. Peeling ust i kilka dni natłuszczania wazeliną na noc i kłopot miałam z głowy ;)

    OdpowiedzUsuń

Śmiało zostawiajcie w komentarzach linki do swoich blogów!
Jak zaobserwowałaś/eś daj znać - ODWDZIĘCZĘ SIĘ :)

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.