sobota, 22 kwietnia 2017

WIBO SPICY LIP GLOSS nr 10


Cześć. Po promocjach w Rossmannie czas wziąć się za testowanie! Oj to chyba moja ulubiona część. Od razu po zakupach wzięłam się za nakładanie szminek, porównywanie kolorów, trwałości, robienie sobie zdjęć w nowych cudach. Jestem bardzo zadowolona z rzeczy jakie wybrałam, ponieważ żadna mnie nie zawodzi. Szczerze mówiąc, nie mogłam się doczekać aż coś dla Was napiszę. Na pierwszy ogień pójdzie błyszczyk od Wibo, ponieważ jest jakby inny. W czasach kiedy rządzą matowe pomadki jest fajną odskocznią od nich. Pięknie wygląda, przyciąga wzrok. Ma w sobie coś co skłoniło mnie do zakupu. Na dodatek mam inny błyszczyk z tej serii, który lubię i o którym pisałam TUTAJ.



Opakowanie błyszczyka jest bardzo ładne, proste, eleganckie. Dzięki temu, że jest przezroczyste widzimy jego zawartość co jest według mnie wielkim plusem, ponieważ płyn w środku wygląda cudownie. Mieni się w świetle, jest jakby holograficzny. Naprawdę wyróżnia się na tle innych kosmetyków tego typu. Bardzo wpadł mi w oko i musiałam go mieć.


Niestety ust nie powiększa. Nie oszukujmy się, gdyby tak było nikt nie chodziłby na operacje plastyczne.  Jednak ekstrakt z papryczki chilli jest wyczuwalny. Przyjemnie szczypie w usta i za to go lubię. Fajne uczucie, przez które czuję się jakby atrakcyjniej, mam wrażenie, że moje wargi są wyeksponowane.

Trzyma się krótko. Wiadomo, błyszczyk jak błyszczyk, każdy wie jaką ma konsystencję. Niestety mają one to do siebie, że po posiłku lub piciu znikają z ust lub zostaje ich niewielka ilość. Jednak poprawienie go i ponowne nałożenie nie jest takie trudne jak w przypadku mocnej pomadki, przy której trzeba uważać. Tutaj wystarczy szybkie przesunięcie po ustach aplikatorem i gotowe.
Udostępnij ten wpis

27 komentarzy :

  1. a ja chciałam go kupić w celu tego niby powiększania ust ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajny produkt, oryginalny i wyjątkowy. Niestety u mnie w rossmanie był już wykupiony, może po dostawie go dopadnę!


    M A R C E L I A Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię te mrowiące błyszczyki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda ciekawie, chociaż nazwa mnie trochę odstrasza - brzmi jakby tam było chili lub chrzan w składzie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zdecydowanie wolę pomadki niż błyszczyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam jeszcze o tym produkcie. Wydaje się ciekawy :)

    MÓJ BLOG
    KONKURS

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak mrowi, to może odrobinkę na chwilę "powiększa"? ;)
    Faktycznie błyszczyk mieni się nieziemsko. :P
    Też uwielbiam etap testowania nowych kosmetyków. :D
    ~Wer

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że nie powiększa ust :/ Ale mimo tego chętnie go zakupię w najbliższym czasie :)

    https://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie by bardzo irytowało, gdyby coś szczypało mnie w usta ;)
    Dla mnie jest ot zbędny produkt w kosmetyczce, zwłaszcza, że nie powiększa ust.
    Życzę miłego wieczoru!

    Diamentowe myśli - klik

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo rzadko maluję się błyszczykami, ponieważ nie lubię tego uczucia 'lepkich ust' jaki dają. Zapraszam do siebie: http://makeupcoscokocham.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam kiedys ten błyszczyk i moje usta tak lekko puchly od niego

    OdpowiedzUsuń
  12. Dawniej bardzo lubiłam te błyszczyki

    OdpowiedzUsuń
  13. Super. Szkoda, że nie widziałam go podczas zakupów bo już byłby mój :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Błyszczyk wydaje się całkiem niezły, ale nie wytrzymałabym gdyby coś mnie szczypało w usta.


    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak byłam w rosmannie nie widziałam tego błyszczyku. mój blog

    OdpowiedzUsuń
  16. nie wiem czy efekt szczypania/mrowienia ust mi by odpowiadał ;p

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie dla mnie :-) Zdecydowanie wolę trwałe szminki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Przeraża mnie ten kolor...Nie lubię takich odcieni ani na ustach, ani na oczach, ani na paznokciach :) Po prostu źle współgra z nim mój typ urody :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie dla mnie, nie lubię jak piecze itp Aczkolwiek kolor ciekawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. U siebie w Ross jej nie widziałam ;)
    dokładnie ust żadna pomadka czy błyszczyk nie powiększy ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałyśmy okazji jeszcze testować, ale jesteśmy ciekawe tego błyszczyka :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Amazing post dear!

    How about follow each other?
    IvaFashionDiary

    OdpowiedzUsuń
  23. Z błyszczykami skończyłam się zadawać po gimnazjum... Odkryłam matowe pomadki, które się nie lepią oraz dają świetny efekt na ustach i się w nich zakochałam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Spotkałam się kiedyś z błyszczykiem z papryczką, kilka lat temu, nie wiem, czy Wibo, czy inna firma (polska i niedroga - tyle pamiętam). Niestety podrażnił mi skórę... :-(

    OdpowiedzUsuń

Śmiało zostawiajcie w komentarzach linki do swoich blogów!
Jak zaobserwowałaś/eś daj znać - ODWDZIĘCZĘ SIĘ :)

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.